W niedzielnym referendum mieszkańcy Zurychu opowiedzieli się za obniżeniem ceny rocznego abonamentu komunikacji miejskiej w strefie centralnej. Inicjatywa „VBZ subscription for 365 francs” przeszła z wynikiem 63 proc. głosów. Zgodnie z jej zapisami bilet roczny dla dorosłych miałby kosztować 365 franków, a dla dzieci i młodzieży 185 franków.
To oznacza znaczną ulgę w stosunku do obecnej stawki: roczny abonament wynosi dziś 809 franków, czyli proponowana zmiana obniża cenę o 444 franki (niemal 55 proc.).
Rada miejska już zapowiedziała, że uszanuje wynik głosowania, ale jednocześnie sygnalizuje poważne obawy dotyczące realizacji pomysłu. Michael Baumer, szef Wydziału Przedsiębiorstw Przemysłowych, podkreślił, że miasto rozumie problem dostępności cenowej biletów, lecz wdrożenie takiego rozwiązania wiąże się z wieloma wyzwaniami finansowymi i operacyjnymi.
Według władz wprowadzenie obniżki potrwa co najmniej dwa lata, a później utrzymanie tańszego biletu może kosztować miasto około 140 milionów franków rocznie. W magistracie wskazują, że środki te woleliby przeznaczyć na rozbudowę sieci transportowej.
Wciąż nie jest jasne, w jaki sposób zniżka miałaby być stosowana, ponieważ rada miejska nie może bezpośrednio narzucać cen operatorowi ZVV. Rozważane są dwa scenariusze: częściowy zwrot kosztów dla posiadaczy rocznych biletów lub przyznanie wszystkim mieszkańcom vouchera o wartości zniżki.
Operator ZVV przypomina, że rada ma rok na przygotowanie szczegółowego projektu wdrożenia dla rady miejskiej; plan ten może zostać następnie poddany pod referendum przed wejściem w życie.
Głos Zurychu odbił się szeroko w Szwajcarii. Niemiecka Związek Transportu Publicznego (VöV) wyraził obawy, że model zurychski nie powinien stać się precedensem. W kilku innych miastach trwają jednak podobne inicjatywy: w Bazylei ruszyła kampania na rzecz biletu za 365 franków obejmującego cały obszar związku taryfowego północno-zachodniej Szwajcarii, w Lucernie Zieloni zapowiedzieli start podobnej inicjatywy, a w Genewie już wcześniej wprowadzono ulgi — młodzi do 25. roku życia jeżdżą niektóre połączenia bezpłatnie, a emeryci i osoby niepełnosprawne mają bilet za pół ceny. Schematy ulg w Genewie okazały się bardzo popularne i przekroczyły budżet o około 15 milionów franków w pierwszych sześciu miesiącach.
Z kolei w Bernie władze na razie nie planują wprowadzenia podobnego rozwiązania i koncentrują się na przeciwdziałaniu rosnącym cenom transportu publicznego.
Decyzja Zurychu otwiera debatę o tym, czy ta forma subsydiowania biletów stanie się nowym standardem w innych kantonach. Przed miastami stoi jednak jeszcze długi proces ustalania mechanizmu finansowania i prawnych ram wdrożenia.
Źródło: iamexpat.ch
Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!
