Szwajcarzy zdecydują w marcu 2026: czy obniżyć opłatę Serafe z 335 do 200 franków?

Szwajcarzy zdecydują w marcu 2026: czy obniżyć opłatę Serafe z 335 do 200 franków?

Po długich sporach politycznych zapadła decyzja: 8 marca 2026 roku obywatele Szwajcarii pójdą do urn, by zdecydować, czy obniżyć obowiązkową opłatę Serafe za media z obecnych 335 franków do 200 franków dla gospodarstw domowych. To główna teza tzw. inicjatywy o połowie opłaty, zgłoszonej przez SVP.

Decyzja o przeprowadzeniu referendum została ogłoszona przez władze federalne. Oprócz kwestii Serafe wyborcy zajmą się jeszcze trzema innymi projektami: inicjatywą dotyczącą roli gotówki (zakotwiczenie prawa do gotówki w konstytucji), projektem funduszu klimatycznego postulowanym przez SP i Zielonych oraz zmianą w opodatkowaniu małżeństw — przejściem na indywidualne rozliczenia podatkowe.

Spór o Serafe toczą politycy od lat. Rząd oraz parlament jednogłośnie rekomendują odrzucenie inicjatywy bez kontrprojektu. Jak argumentuje rząd, proponowana stawka 200 franków jest zbyt niska — jej przyjęcie mogłoby zagrozić cztwórjęzycznej ofercie SRG, czyli publicznego nadawcy obsługującego wszystkie cztery języki narodowe. Podobnie wypowiadał się minister ds. mediów Albert Rösti, który zresztą sam zaproponował wprowadzenie obniżki do 300 franków drogą rozporządzenia do 2029 roku.

SRG już ogłosiła plan oszczędnościowy: aby dopasować się do niższych wpływów, nadawca zamierza zredukować wydatki o około 270 milionów franków do 2029 roku, co dotknie kanały takie jak SRF czy RTS. Przeciwnicy inicjatywy, w tym przedstawiciele SP, Zielonych, Centre (Mitte) i części FDP, podkreślają wartość podstawowej obsługi medialnej, szczególnie dla mniejszości językowych.

Na tak zwanej „tak”-stronie stoją przede wszystkim SVP i część FDP. Krytycy SRG, jak FDP-owski parlamentarzysta Peter Schilliger, zarzucają nadawcy odchodzenie od misji publicznej w stronę rozrywki i kosztownych praw sportowych. Zwolennicy obniżek tłumaczą, że niższe opłaty oznaczają więcej pieniędzy w kieszeniach obywateli i możliwość samodzielnego wyboru usług medialnych.

W debacie padły też mocniejsze oskarżenia: SVP-owiec Erich Hess sugerował, że SRG nie jest politycznie neutralna i postulował wręcz likwidację obowiązkowej opłaty. Zwolennicy inicjatywy traktują obniżkę jako krok w tym kierunku.

Aktualne sondaże wskazują na niewielkie poparcie dla propozycji: badanie Leewas dla 20 Minuten i Tamedia pokazuje, że 53% respondentów byłoby za, a 44% przeciwnych. Rzecznik SRG Michael Surber zastrzegł jednak, że to jedynie fotografia nastrojów sprzed kampanii i zaapelował, by jasno przedstawić wyborcom, co jest stawką sporu.

Równocześnie z głosowaniem o Serafe obywatele zagłosują nad inicjatywą o gotówce — po raz pierwszy od 15 lat wyborcy będą decydować jednocześnie o inicjatywie i o kontrpropozycji z możliwością wskazania preferencji przy „podwójnym tak”. W przypadku funduszu klimatycznego proponowanego przez lewicę chodzi o utworzenie mechanizmu o wartości do 7 miliardów franków rocznie (około 0,5–1% PKB) na działania prośrodowiskowe i kompensujące skutki zmian klimatu; parlament rekomenduje odrzucenie tej inicjatywy. Z kolei projekt indywidualnego opodatkowania małżonków popierają partie lewicowe, GLP i część FDP, natomiast SVP i Mitte skutecznie zebrali podpisy pod referendum przeciwko tej propozycji.

8 marca 2026 zapowiada się więc jako dzień kluczowych decyzji dla szwajcarskiego systemu medialnego, polityki fiskalnej i klimatycznej. Kampanie przed głosowaniem niewątpliwie będą intensywne — po obu stronach barykady.

Źródło: 20min.ch

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!

Dodaj komentarz

×