Szwajcaria wstrzymuje wdrażanie unijnych zasad ESG. Avenir Suisse ostrzega przed lawiną kosztów

Szwajcaria wstrzymuje wdrażanie unijnych zasad ESG. Avenir Suisse ostrzega przed lawiną kosztów

Szwajcarski rząd zaplanował dostosowanie przepisów dotyczących raportowania zrównoważonego rozwoju do surowszych standardów UE, lecz prace nad zmianami zostały na razie wstrzymane. Powód: oczekiwanie na dalsze ruchy Brukseli oraz rosnące wątpliwości dotyczące kosztów i praktycznego sensu rozszerzenia obowiązków.

Liberalna think‑tank Avenir Suisse opublikowała analizę, która ostrzega, że pełne wdrożenie unijnych regulacji mogłoby znacząco podbić obciążenia finansowe firm — przy relatywnie wątpliwym wpływie na realne wyniki ekologiczne i społeczne.

Obecnie w Szwajcarii obowiązek raportowania dotyczy tylko największych spółek giełdowych: firm zatrudniających powyżej 500 osób lub osiągających >40 mln CHF przychodu bądź >20 mln CHF sumy bilansowej. Raporty obejmują cele klimatyczne, standardy praw człowieka i działania antykorupcyjne, ale nie istnieje jednolita struktura sprawozdawcza ani obowiązek zewnętrznego audytu. Avenir Suisse szacuje roczny koszt tego systemu na około 130 mln franków.

W Unii Europejskiej od 2024 r. działa dyrektywa CSRD, a obowiązujące standardy ESRS wymagają publikacji nawet do 1000 danych i wprowadzają obowiązek zewnętrznej weryfikacji. Od 2028 r. raportowanie ma objąć także firmy z państw trzecich: dotknięte będą szwajcarskie spółki z co najmniej 150 mln euro przychodu oraz obecnością w UE. Według Avenir Suisse bezpośrednio dotknie to 200–340 przedsiębiorstw, a w łańcuchach dostaw nawet do 50 tys. podmiotów, które będą musiały przekazywać dane.

W scenariuszu przeniesienia wymogów UE do szwajcarskiego prawa Avenir Suisse przewiduje wzrost rocznych kosztów do około 680 mln franków — ponad pięć razy więcej niż dziś. Znaczna część obciążeń (ok. 70%) miałaby spaść na mniejsze firmy, dla których średnie wydatki na raportowanie wzrosłyby z ok. 5 tys. do 10 tys. franków rocznie.

Bruksela przygotowała jednak tzw. pakiet „Omnibus” (luty 2025), który ma złagodzić część wymogów: przesunięcie terminu wdrożenia oraz ograniczenie obowiązków do firm zatrudniających powyżej 1000 pracowników i osiągających co najmniej 50 mln euro przychodu lub 25 mln euro sumy bilansowej. Gdyby propozycje zostały przyjęte, szacunkowe koszty w Szwajcarii zmalałyby do około 290 mln franków rocznie — dalej jednak byłyby niemal dwukrotnie wyższe niż dziś.

Avenir Suisse analizuje też scenariusz, w którym pakiet Omnibus upada, a Szwajcaria mimo to adaptuje pełne unijne standardy. Wówczas obowiązek objąłby firmy od 250 zatrudnionych lub z 50 mln CHF przychodu bądź 25 mln CHF sumy bilansowej, zwiększając liczbę podmiotów objętych regulacjami do około 2900 i windując koszty do nawet 1,7 mld franków rocznie.

W raporcie podkreślono, że obszerniejsze raporty niekoniecznie przekładają się na lepsze efekty w zakresie zrównoważonego rozwoju. „Więcej stron raportu nie znaczy automatycznie większej trwałej poprawy” — mówi Michele Salvi, wicedyrektor i autor analizy. Think‑tank apeluje o zdrowy umiar, praktyczne rozwiązania oraz rzetelną ewaluację dotychczasowych przepisów, zanim wprowadzi się nowe obowiązki.

Obawy o wzrost biurokracji zgłaszają także przedstawiciele małych i średnich przedsiębiorstw; w kolejnym materiale gazeta przytacza opinię sprzedawcy Fairtrade o tym, jak potencjalne obostrzenia odbiją się na codziennej działalności firm.

Źródło: 20min.ch

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!

Dodaj komentarz

×