Szwajcarskie środowisko polityczne wchodzi w gorącą fazę kampanii przed głosowaniem zaplanowanym na 28 września. Na ten dzień zaplanowane są dwa referendum: dotyczące zniesienia tzw. Eigenmietwert — wyimaginowanej wartości najmu własnych nieruchomości — oraz wprowadzenia elektronicznego dowodu tożsamości (e-ID). Już teraz widać ogromne dysproporcje w środkach przeznaczonych na kampanie.
Do Szwajcarskiego Urzędu Kontroli Finansowej (Eidgenössische Finanzkontrolle, EFK) trafiły zgłoszenia budżetów kampanii. Największe poruszenie wywołała deklaracja Związku Właścicieli Domów (Hauseigentümerverband, HEV), który zgłosił budżet przewyższający 7 milionów franków szwajcarskich na kampanię popierającą zniesienie eigenmietwert. Jak podkreślała na naszych pytaniach wiceprezydentka HEV i polityczka Centrum, Brigitte Häberli-Koller, to wynik wieloletnich przygotowań: „Pracujemy od lat na to ważne referendum”, tłumaczyła, dodając, że kwota ta odpowiada rocznym składkom około 350 tys. członków związku.
Po drugiej stronie stoją przeciwnicy zmian, których budżet jest obecnie znacznie skromniejszy: do EFK wpłynęły zgłoszenia na poziomie zaledwie nieco ponad 350 tys. franków. Wśród nich są raporty Szwajcarskiej Partii Socjaldemokratycznej (SP) oraz stowarzyszenia branżowego na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej, aeesuisse. Szef tego zrzeszenia, Stefan Batzli, komentuje: „Zastanawiamy się, jak bardzo musi być nerwowy HEV, skoro jest gotów wyłożyć rekordową sumę. Nie planujemy zwiększać środków — mamy lepsze argumenty, które przekażemy wyborcom innymi kanałami.”
Równie sceptyczny wobec planu HEV jest współprzewodniczący SP, Cédric Wermuth. Jego zdaniem propozycja zniesienia eigenmietwert oznaczałaby dla wielu gospodarstw domowych realne podwyżki podatków o „kilkaset franków”. Wermuth ostrzega, że to kantony musiałyby pokryć utracone wpływy, i przekonuje, że „milionowa kampania lobby nieruchomości ma odwrócić od tego uwagę. Gdy prawda wyjdzie na jaw, wielu wyborców odrzuci propozycję”.
Dla porównania, kampania wokół wprowadzenia e-ID już teraz zgłoszona jest na znacznie mniejsze kwoty: strona popierająca (Allianz Pro E-ID oraz Fundacja na rzecz Demokracji Bezpośredniej) zadeklarowała łącznie około 424 tys. franków, natomiast przeciwnicy (m.in. organizacja Mass-Voll) – około 115 tys. franków.
Specjaliści przypominają, że zgłoszone kwoty nie muszą być ostateczne. Po głosowaniu komitety będą musiały jeszcze przedstawiać EFK swoje rzeczywiste dochody i wydatki. Mimo to już dziś widać, że kampania wokół eigenmietwert może stać się jedną z najdroższych w ostatnich latach — przynajmniej jeśli chodzi o deklarowane budżety jednego z wagonów politycznych.
W nadchodzących tygodniach obie strony będą się starannie starać przekonać wyborców: HEV szykuje prezentacje i spotkania informacyjne, przeciwnicy stawiają na argumentację społeczną i apel do obaw o dodatkowe koszty dla klasy średniej i najemców. Ostateczny werdykt poznamy 28 września.
Źródło: 20min.ch
Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!
