Ankieta: 48% Szwajcarów popiera inicjatywę SVP o limicie ludności do 10 mln

Ankieta: 48% Szwajcarów popiera inicjatywę SVP o limicie ludności do 10 mln

Nowa ankieta przeprowadzona przez instytut LeeWas na zlecenie 20 Minuten i Tamedia pokazuje, że projekt inicjatywy SVP dotyczący ograniczenia liczby stałych mieszkańców Szwajcarii cieszy się znacznym poparciem społecznym. 48% respondentów zadeklarowało poparcie, podczas gdy 41% było przeciw, a 11% wciąż się waha.

Chodzi o tzw. „inicjatywę na rzecz trwałości” znaną też jako „Szwajcaria 10 milionów”. Jej proponowany zapis w konstytucji przewiduje, by stała populacja kraju nie przekroczyła 10 milionów osób przed rokiem 2050. W przypadku przekroczenia tego progu, umowy międzynarodowe, m.in. dotyczące swobody przepływu osób z UE, miałyby być renegocjowane lub wypowiedziane.

Badanie wykazało zróżnicowanie poparcia: na wsiach i wśród osób o niższych dochodach poparcie jest wyraźnie większe niż w dużych miastach i wśród zamożniejszych wyborców. Interesujące jest też podziały partyjne – część sympatyków FDP opowiedziała się za ograniczeniami, natomiast zwolennicy partii Centrum są podzieleni.

Dla władz SVP wyniki nie są zaskoczeniem. Prezes partii Marcel Dettling wskazał, że wielu ludzi bezpośrednio odczuwa skutki „masowej imigracji”: korki, przepełnione pociągi, zabudowywanie terenów zielonych oraz – według niego – wzrost przemocy i poczucia niepewności. Dettling argumentuje też, że napór migracyjny pogarsza sytuację mieszkaniową oraz jakość kształcenia, twierdząc, że rzekomo około 30% dzieci nie opanowuje dostatecznie języka niemieckiego.

Jednak inni liderzy partyjni ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami. Współprzewodniczący SP Cédric Wermuth przestrzega, że przyjęcie ekstremalnej wersji inicjatywy doprowadziłoby w krótkim czasie do zerwania umów dwustronnych z Unią Europejską, co jego zdaniem mogłoby sprowadzić kraj w stan „chaosu” z uwagi na udział UE w połowie szwajcarskiego eksportu i miejsc pracy z tym związanych.

Lider partii Centrum, Philipp Matthias Bregy, porównuje sytuację do kampanii wokół inicjatywy o masowej imigracji z 2014 roku. Bregy ocenia projekt jako niebezpieczny i podkreśla, że szanse na jego przyjęcie są duże. Apeluje o przygotowanie konstruktywnego kontrprojektu, który uwzględni obawy obywateli, zwłaszcza w kwestii sterowania napływem ludności i ograniczenia dostępu do systemu socjalnego.

Równie ostrą krytykę formułuje współprzewodniczący FDP Benjamin Mühlemann, nazywając projekt „inicjatywą chaosu”. Według niego przyjęcie takiego rozwiązania mogłoby spowodować napływ nielegalnej migracji i obciążenie procedur azylowych, co w praktyce przekułoby się na lokalne kryzysy w miejscach przygranicznych. Mühlemann przyznaje jednocześnie, że ujawnianie „fałszywych obietnic” inicjatywy będzie wymagać dużego wysiłku – on sam nie widzi jednak sensu w forsowaniu kontrpropozycji.

W praktyce to właśnie postawa partii Centrum może okazać się decydująca w ostatecznym głosowaniu. Jeśli ta formacja pokaże wspólne stanowisko z partiami przeciwstawnymi inicjatywie i zaprezentuje skuteczną alternatywę, szanse na odrzucenie projektu znacząco wzrosną – w przeciwnym razie eksperci i politycy ostrzegają, że kraj czekają daleko idące zmiany.

Możliwy termin referendum to przyszły rok, być może już czerwiec. Wyniki ankiety LeeWas sprowokowały burzliwą wymianę argumentów między ugrupowaniami i zapowiadają intensywną kampanię informacyjną po obu stronach sporu.

Źródło: 20min.ch

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!

Dodaj komentarz

×