Władze Zurychu zaprezentowały ambitny plan: obszar wokół głównego dworca Hauptbahnhof przekształcić do 2050 roku w niemal całkowicie bezautową, zieloną przestrzeń miejską. Projekt przewiduje więcej drzew, więcej miejsca dla pieszych i rowerzystów oraz ograniczenie ruchu przechodzącego przez centrum miasta.
Hauptbahnhof w Zurychu jest największym węzłem transportu publicznego w Szwajcarii. Mimo to magistrat chce przesunąć część ruchu tranzytowego na obwodową sieć autostrad, zapewniając jednocześnie dostęp do parkingów w centrum z różnych stron miasta. Pomysł ten wywołał ogólnokrajową debatę o konsekwencjach dla systemu komunikacyjnego i podziału środków federalnych.
Głos sprzeciwu zabrał m.in. poseł SVP Benjamin Giezendanner, który określił plan jako „pełne zamieszanie” i ostrzegł, że miasto poprzez odcinanie się od swojej roli transportowej zmniejsza szanse na finansowe wsparcie ze strony Berna. Giezendanner zażądał, by w świetle tych zamierzeń rząd federalny wstrzymał inwestycje w projekty komunikacyjne w Zurychu. Argumentuje przy tym, że w obliczu ograniczonych środków i braków budżetowych (m.in. wspominane są braki finansowe rzędu 14 miliardów franków po ubiegłorocznych decyzjach dotyczących rozbudowy dróg) konieczna jest ostrożność.
Przeciwnicy tej krytyki, pochodzący głównie z lewego i centrowego spektrum, widzą w planie korzyści także dla reszty kraju. SP-owiec David Roth ocenia, że ograniczenie ruchu przechodniego w Zurychu przyniesie pozytywne skutki poza granicami kantonu, m.in. poprzez lepsze rozłożenie ruchu i zachęty do przenoszenia części przejazdów na autostrady. Zwraca też uwagę na potrzebę większej swobody decyzyjnej samorządów lokalnych w kształtowaniu przestrzeni miejskiej.
Również przedstawiciel środka politycznego, Christian Lohr (Mitte) poparł plany miasta, nazywając je odważnym krokiem. Jako nawracający użytkownik Hauptbahnhof podkreślił, że zapowiadana dostępność przestrzeni dla osób z ograniczoną mobilnością jest istotnym elementem, na który czeka od dawna.
Rząd federalny, reprezentowany przez urząd Uvek, zapewnia o „regularnym i dobrym” dialogu z kantonami i miastami, ale unika ocen co do konkretnych skutków projektu w Zurychu, odsyłając do specjalistów i lokalnych planistów. Jednocześnie ETH Zürich pracuje na zlecenie departamentu transportu nad przeglądem i priorytetyzacją inwestycji w infrastrukturę – wyniki tej oceny mają być znane jesienią.
Debata wokół projektu zurychskiego Hauptbahnhofu łączy w sobie kwestie planowania miejskiego, solidarności federalnej i priorytetów inwestycyjnych. Plany miasta — choć skierowane na poprawę jakości życia mieszkańców — już dziś rozpalają dyskusję o tym, czy większa autonomia samorządów powinna oznaczać także większe ryzyko utraty wsparcia ze strony państwa.
Źródło: 20min.ch
Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!
