W związku z rosnącą potrzebą cyfryzacji, Szwajcarska Poczta ogłosiła, że wprowadza cyfrowy list jako część swojego programu podstawowych usług. Nicole Burth, członkini zarządu Poczty, wyjaśniła jednocześnie w wywiadzie dla 20 Minuten, co to oznacza dla obywateli i przedsiębiorstw.
System cyfrowego listu jest już dostępny dla firm. Koszt jednego cyfrowego listu wynosi 40 centów, co w porównaniu do tradycyjnego listu, który też kosztuje tyle samo w przypadku drukowania i doręczenia przez pocztowców, jest korzystne. Na razie nie jest jeszcze jasne, ile będą musieli zapłacić klienci indywidualni za tę usługę.
Burth zaznaczyła, że cyfrowe listy będą chronione przez podpisy elektroniczne oraz czasowe oznaczenia, zapewniające bezpieczeństwo. „Wszystkie dane będą szyfrowane, a nikt poza nami i właścicielem aplikacji nie będzie miał do nich dostępu” – podkreśliła.
Od teraz Poczta będzie odpowiedzialna za dostarczanie przesyłek jedynie do miejscowości całorocznie zamieszkałych, co ograniczy konieczność obiegu przesyłek między domami. Jak informuje Burth, w ciągu najbliższych dziesięciu lat, około 70 000 gospodarstw domowych zostanie przekształconych. Oznacza to, że klienci będą musieli przemieszczać się do bardziej oddalonego od domu skrzynki pocztowej.
Pytania osób uczestniczących w wywiadzie dotyczyły także przyszłości wsparcia dla cyfrowych usług i obaw związanych z przestarzałymi metodami. Burth odpowiadała, że Poczta rozbudowuje swój system wsparcia, aby dostarczyć lepszą obsługę klienta, co istotnie będzie kluczowe w erze cyfrowej transformacji.
„Nie ma obowiązku codziennego sprawdzania skrzynki pocztowej. Przesyłka jest uznawana za dostarczoną, gdy znajdzie się w skrzynce” – wyjaśniła, jednak zastrzegła, że powinna funkcjonować elastyczność, ponieważ przy rosnącej pracy zdalnej, klienci mogą nie być w stanie monitorować swoich skrzynek codziennie.
W odpowiedzi na pytania dotyczące publicznych usług, Burth zapewniła, że wielkie podmioty, takie jak organy administracji publicznej, już stopniowo przechodzą na cyfrowe usługi, co wskazuje na rosnący trend w tej dziedzinie.
W miarę ewolucji usług pocztowych, Szwajcarska Poczta nie zamierza rezygnować z zaawansowanych możliwości przesyłek fizycznych i nadal będą oferowane tradycyjne formy dostarczania przesyłek, takie jak A-Post i B-Post.
Burth zakończyła wywiad, odpowiadając na pytanie o przyszłość listów i pakietów: „Bez wątpienia, na rynku będą zarówno usługi cyfrowe, jak i fizyczne. Każdy będzie miał możliwość wyboru i dostosowania formy komunikacji do swoich potrzeb.”
Źródło: 20min.ch
Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!

Jasne, cyfryzacja super, ale co z dostępem?
Cyfrowe listy, serio? Koszty takie same, a i tak trzeba skakać do skrzynki jak do jakiejś galaktycznej przygody, bo poczta wolała zamienić nas w króliki doświadczalne – no nieźle, Szwajcario, a my tu myśleliśmy, że będziemy żyli w XXI wieku! 😂✌️
A jaki to jest super pomysł, co? Zamiast dostarczać listy jak ludzie, to teraz trzeba się pchać do skrzynki, która będzie dalej niż kawałek na piechotę. A cyfrowe listy za 40 centów? Tego to jeszcze nie widziałem, może Poczta idzie na rekordy w nabijaniu ludziom kasy?! Jak dla mnie to za dużo gadania, a mało konkretów – znowu tylko po to, żeby władza mogła marnować nasze pieniądze!
Ciekawi mnie, jak Poczta zamierza przekonać ludzi do korzystania z cyfrowych listów, skoro większość obywateli może nie mieć pojęcia, jak właściwie z tego korzystać. A tak na marginesie, przenoszenie się do odległych skrzynek pocztowych brzmi jak krok wstecz, zamiast ułatwienia – to chyba kolejny sposób na uprzykrzenie życia obywatelom.