W poniedziałek rano kurs euro spadł poniżej poziomu 0,90 franka szwajcarskiego — według notowań wyniósł najsłabsze 0,89912 CHF/EUR. Do wieczora kurs odbił się nieco i o 19:20 wynosił 0,9031 CHF za euro. Tak silny frank jest konsekwencją napływu kapitału do waluty uznawanej za bezpieczną oraz bieżącej niepewności geopolitycznej.
Silna waluta ma bezpośrednie i mierzalne skutki ekonomiczne. Dla eksporterów oznacza pogorszenie konkurencyjności cenowej za granicą — ich towary i usługi wycenione w euro lub innych walutach przynoszą teraz mniejsze przychody wyrażone w frankach. Dla konsumentów i firm importujących towar z zagranicy sytuacja jest odwrotna: importowane produkty stają się tańsze, co może obniżyć presję inflacyjną. Również turyści i osoby płacące za usługi w strefie euro odczują krótkoterminowe korzyści przy podróżach i zakupach za granicą.
W kontekście polityczno-instytucjonalnym głos zabrał branżowy związek Swissmem, reprezentujący przemysł technologiczny. W opublikowanym poście na LinkedIn organizacja zaapelowała do Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) o wykorzystanie dostępnych narzędzi w celu osłabienia przewartościowania franka. Swissmem jednocześnie wskazał na ograniczenia SNB wynikające z napięć geopolitycznych i powiązał apel o interwencje z żądaniem działań politycznych od rządu — m.in. preferencyjnego traktowania przedsiębiorstw, pełnej realizacji pakietu odciążającego o numerze 27 oraz powstrzymania się od dalszego rozrostu obowiązków biurokratycznych.
SNB ma w praktyce kilka instrumentów, które może zastosować: bezpośrednie interwencje na rynku walutowym poprzez zakup walut obcych, zmiany stóp procentowych, operacje swapowe oraz zarządzanie rezerwami walutowymi. Trzeba przypomnieć, że bank centralny w przeszłości podejmował radykalne decyzje kursowe — jednym z historycznych przykładów była rezygnacja z kursu minimalnego wobec euro na poziomie 1,20 CHF/EUR w styczniu 2015 r. Działania te podlegają prawnemu mandatowi SNB, który koncentruje się na zapewnieniu stabilności cen i uwzględnianiu warunków gospodarczych kraju, przy jednoczesnej niezależności operacyjnej banku.
Możliwe scenariusze rozwoju sytuacji są następujące: (1) SNB podejmuje interwencje walutowe i ewentualnie dostosowuje politykę pieniężną — to mogłoby tymczasowo zatrzymać aprecjację franka, ale zwiększyć rezerwy i koszty polityki pieniężnej; (2) brak interwencji i utrzymanie silnego franka — wówczas presja na rentowność eksporterów może prowadzić do cięć kosztów i ryzyka wzrostu bezrobocia w sektorach eksportowych; (3) działania fiskalne i regulacyjne ze strony rządu — np. pakiety ulgowe dla firm, korekty podatkowe lub częściowe przeniesienie kosztów poprzez zmiany w VAT — mogą złagodzić skutki dla przedsiębiorstw, ale jednocześnie pociągnąć decyzje społeczno-polityczne dotyczące finansów publicznych.
Dla gospodarstw domowych istotne będą zmiany cen konsumpcyjnych i sytuacja na rynku pracy. Niższe ceny importowanej żywności i paliw mogą krótkoterminowo poprawić siłę nabywczą, ale jeśli silny frank utrzyma się długo, jego wpływ na konkurencyjność firm może przekładać się na redukcje zatrudnienia w sektorach eksportowych. Banki i rynki kredytowe będą obserwować wpływ kursu na marże handlowe i zdolność kredytową przedsiębiorstw.
Podsumowując, przejściowe zejście kursu euro poniżej 0,90 CHF to sygnał, że presja na franka pozostaje wysoka. Dalsze kroki zależą od równoległych decyzji SNB oraz władz politycznych — każde działanie ma konsekwencje fiskalne, prawne i gospodarcze, które będą determinować sytuację firm i konsumentów w nadchodzących miesiącach.
— Paweł
Źródło: 20min.ch
Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!
