Karl Egloff przerywa próbę zdobycia Mount Everestu bez tlenu z powodu niebezpiecznych warunków
24 maja 20251 min czytania

Na wysokości 7000 metrów nad poziomem morza, Karl Egloff, szwajcarsko-ekwadorski ekstremalny wspinacz, w piątek postanowił przerwać swoje ambitne wyzwanie zdobycia Mount Everestu bez użycia tlenu. Decyzja została podjęta z powodu niebezpiecznych warunków atmosferycznych, które uniemożliwiały dalszą wspinaczkę, w tym silne wiatry i opady śniegu.
Egloff zwraca uwagę na znaczenie słuchania swojego przeczucia, podkreślając, że w momencie, gdy znajdował się na wysokości 7000 metrów, zdawał sobie sprawę, że dalsze kontynuowanie wspinaczki może być zbyt ryzykowne. Jego plan zakładał, aby nocą 23 maja zdobyć Mount Everest, o wysokości 8848 metrów, w mniej niż 24 godziny.
Egloff, który w przeszłości był juniorem FCZ, zapewnił, że podczas wcześniejszych sezonów warunki były znacznie korzystniejsze. Mimo że na początku jego stan był dobry, napotkał problemy z nadciągającymi opadami śniegu i wiatrem, które przyczyniły się do pogorszenia się sytuacji.
Dotychczas udało mu się zdobyć cztery z siedmiu najwyższych szczytów kontynentalnych na świecie i miał zamiar powiesić klubowy proporczyk FCZ na szczycie Mount Everestu. Jednak po przemyśleniach stwierdził, że kluczowym czynnikiem jest respekt do góry. Jego skromna, ale przemyślana decyzja o powrocie do obozu okazała się mądra w obliczu trudności.
“Dzięki temu, że wysłuchałem swojego intuicyjnego przeczucia, mogłem bezpiecznie wrócić do obozu bazowego,” powiedział Egloff. “To pokazuje, jak ważne jest, aby w takich warunkach kierować się swoim instynktem i szanować góry.”
Źródło: 20min.ch
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.




