Szwajcaria ma schron atomowy dla KAŻDEGO mieszkańca. Twój też gdzieś na Ciebie czeka
13 sierpnia 20262 min czytania

🇨🇭 To odcinek naszej serii „Cotygodniowa ciekawostka o Szwajcarii” — co tydzień jedna rzecz, która brzmi jak mit, a jest najprawdziwszą prawdą.
Wyobraź sobie kraj, w którym miejsc w schronach przeciwatomowych jest więcej niż ludzi. Nie musisz sobie wyobrażać — mieszkasz w nim.
Szwajcaria to jedyne państwo na świecie, które ma zagwarantowane prawem miejsce w schronie dla każdego mieszkańca. Nie dla wojska, nie dla rządu, nie dla VIP-ów. Dla każdego. Również dla Ciebie, nawet jeśli wprowadziłeś się w zeszłym tygodniu.
Skąd to się wzięło?
Zimna wojna. W 1963 roku, gdy świat drżał po kryzysie kubańskim, Szwajcarzy wpisali do prawa zasadę, która brzmi jak z filmu: „Jeder Einwohner muss einen Schutzplatz haben" — każdy mieszkaniec musi mieć miejsce ochronne. I potraktowali to śmiertelnie poważnie.
Budujesz dom? Zgodnie z przepisami musisz wybudować schron albo zapłacić gminie opłatę zastępczą, z której gmina buduje miejsca w schronach publicznych. Dlatego w szwajcarskich piwnicach do dziś stoją masywne betonowe pomieszczenia z drzwiami grubymi jak w skarbcu banku.
Liczby, które robią wrażenie
W kraju jest około 370 tysięcy schronów, a miejsc w nich — ponad 9 milionów. Czyli więcej niż mieszkańców. Pokrycie przekracza 100 procent. Dla porównania: większość krajów Europy zlikwidowała swoje schrony po zimnej wojnie albo nigdy ich nie miała.
Perełka: tunel Sonnenberg pod Lucerną był przez lata największym schronem cywilnym świata — zaprojektowanym dla 20 tysięcy osób, z własnym szpitalem, studiem radiowym i celami aresztu.
A co Szwajcarzy trzymają w schronach na co dzień?
Wino, narty, rowery, stare meble i przetwory. Schron pełni funkcję piwnicy — do momentu, w którym miałby przestać. Prawo wymaga, żeby dało się go przywrócić do funkcji ochronnej w określonym czasie, więc nie można go np. przerobić na łazienkę.
Po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 roku kantony zaczęły masowo sprawdzać stan schronów, a Szwajcarzy — dopytywać w gminach, gdzie dokładnie jest ich miejsce. Bo tak: każdy mieszkaniec jest przypisany do konkretnego schronu. Wystarczy zapytać w swojej gminie.
A Ty wiesz, gdzie jest Twój schron? Sprawdziłeś kiedyś? Daj znać w komentarzu — i podeślij ten artykuł znajomym, którzy dopiero co przyjechali do Szwajcarii. Niech wiedzą, że nawet na apokalipsę Szwajcarzy mają rezerwację.
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.



