Kolejarze usuwają 15 ton pyłu rocznie z tunelu Gottharda
3 listopada 20262 min czytaniaAutor: Natalia

15 ton drobnego pyłu rocznie wyciąga specjalny odkurzacz z tunelu bazowego Gottharda. Przejazd przez całe 57 kilometrów trwa ponad sześć godzin, bo maszyna porusza się z prędkością 10-15 kilometrów na godzinę.
Prace odbywają się podczas pełnego zamknięcia tunelu. Kolej zamyka obie rury dwa razy w tygodniu, z soboty na niedzielę oraz z niedzieli na poniedziałek. W tym czasie przez tunel nie przejeżdżają pociągi pasażerskie ani towarowe.
W tunelu pracuje nawet 100 osób
Podczas jednej z takich nocy pracami kieruje szef utrzymania tunelu. Około godziny 23 przyjmuje reportera przy bocznym wejściu w Faido w kantonie Ticino. Teren przy wejściu jest ogrodzony, a osoby, które nie przejeżdżają tunelem pociągiem, muszą wcześniej zostać zgłoszone.
Wejście do środka wymaga instruktażu, odzieży ochronnej i specjalnego wyposażenia. Pracownicy zakładają kask, maskę, okulary ochronne oraz ochronniki słuchu. Każdy ma też przy sobie aparat ucieczkowy, który w razie pożaru zapewnia około 30 minut tlenu.
Od bocznego wejścia do podziemnej stacji awaryjnej w Faido prowadzi trzykilometrowy odcinek wykuty w skale. Droga ma nachylenie 13 procent. W głównej części tunelu prace zaczynają się od strony Erstfeld w kantonie Uri, gdzie specjalny pociąg czyszczący rusza w głąb konstrukcji.
W podziemnych korytarzach temperatura wynosi około 27 stopni, a miejscami dochodzi do 40 stopni. Przez rury, przejścia i tunele techniczne stale przechodzi silny wiatr. Gdy pociąg jedzie z prędkością 230 kilometrów na godzinę, wiatr w tunelu jest odpowiednio silny, dlatego prace prowadzi się przy całkowitym zamknięciu trasy.
W nocach przeznaczonych na naprawy pracuje średnio 50 osób. Przy większym zakresie robót liczba ta rośnie do 100. Dwaj pracownicy smarują, sprawdzają i testują zielone drzwi prowadzące do stacji ewakuacyjnej. Podczas alarmu podświetlone zielone oznaczenia pokazują drogę osobom opuszczającym pociąg.
Odkurzacz ma moc 2000 koni mechanicznych
Najbardziej nietypowym pojazdem jest specjalny pociąg odkurzający. Maszyna ma moc 2000 koni mechanicznych i porusza się powoli po torach. Do końca jednej zmiany, około godziny 6 rano, zbiera około 3,5 tony brudu.
Pył powstaje przez ruch pociągów, przewozy towarowe oraz zużywanie się elementów torów. Obie rury są odkurzane dwa razy w roku. Pracownicy obsługujący urządzenie używają hełmów z osłoną oraz przewodów powietrznych połączonych z filtrami przy pasie.
Podczas czyszczenia trafiają się także rzeczy, których załoga się nie spodziewa. W tunelu znajdowano już martwe ptaki i koty. Zebrany brud pokazuje, ile materiału osadza się w miejscu, przez które codziennie przejeżdżają tysiące osób, w ciągu 20 minut.
Dojazd do miejsca pracy zabiera część każdej zmiany. Gdy roboty odbywają się w połowie tunelu, pociąg potrzebuje około godziny, aby dotrzeć tam z portalu. Na ścianach mijane są rury, przewody, kamery, czujniki i tablice kierunkowe.
Po otwarciu tunelu w 2016 roku jego zamknięcie na prace techniczne trwało trzy noce w tygodniu. Z czasem kolej lepiej rozplanowała zadania. Obecnie w ciągu jednej nocy do środka może wjechać do dziesięciu pociągów przeznaczonych do czyszczenia, napraw i innych prac.
Nie podoba mi się, że tak ogromna praca pozostaje prawie niewidoczna dla pasażerów. Jednocześnie trudno nie docenić systemu, który pozwala utrzymywać najdłuższy i najgłębszy tunel kolejowy przy zaledwie dwóch nocach zamknięcia w tygodniu.
- Natalia
Źródło: blick.ch
Bądź na bieżąco: Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.




