W mediach społecznościowych rozpowszechnia się fotografia, która może przedstawiać moment, gdy w sylwestrową noc w klubie Le Constellation w Crans‑Montana wybuchł pożar. W katastrofie, do jakiej doszło podczas zabawy noworocznej, co najmniej 40 osób straciło życie, a ponad 100 zostało rannych.
Na udostępnionym zdjęciu widać bawiących się ludzi z butelkami szampana oraz duże zimne ognie zamocowane przy butelce. Iskry zdają się spadać w kierunku sufitu, gdzie znajdują się zamontowane panele akustyczne — na fotografii widać, że płomienie zaczynają obejmować elementy przytwierdzone pod sufitem.
Starsze zdjęcia z sieci sugerują, że w lokalu mogły być użyte plastikowe panele dźwiękochłonne. Ekspert prowadzący dochodzenie pożarowe, Markus Knorr, zwraca uwagę, że jeżeli takie materiały nie są trudnopalne, palą się szybko i mogą kapać żarzącymi się fragmentami. Jak tłumaczy, poziome umieszczenie paneli przy suficie sprzyja natomiast ekstremalnie szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Prokuratura i straż pożarna prowadzą śledztwo wyjaśniające przyczyny katastrofy; na razie nie wydano ostatecznego komunikatu dotyczącego jej źródła. Lokalne służby apelują o powstrzymanie się przed rozpowszechnianiem niesprawdzonych materiałów i pozostawienie pracy dochodzeniowej ekspertom.
W obliczu ogromu strat i licznych rannych udzielane są także informacje o pomocy psychologicznej dla osób dotkniętych tragedią oraz ich rodzin. Osoby potrzebujące wsparcia proszone są o kontakt z lokalnymi punktami pomocy kryzysowej.
Śledztwo trwa — kluczowe będzie ustalenie, czy to właśnie iskrzące fajerwerki lub zimne ognie w połączeniu z łatwopalnymi panelami doprowadziły do błyskawicznego rozwoju pożaru.
Źródło: 20min.ch
Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!
