W Genewie sąd administracyjny uznał, że wprowadzenie nowej podatku samochodowego zostało źle zastosowane przez urząd. Sprawa dotyczy przejścia na podatek oparty na emisji CO₂. Reforma zaczęła obowiązywać od początku 2025 roku. Cel zmiany był prosty: karać tych, którzy emitują więcej spalin.
W 2024 roku mieszkańcy przyjęli regułę, która miała wzmocnić zasadę „kto powoduje, ten płaci”. Jednak po wejściu w życie wiele osób dostało znacznie wyższe rachunki. Parlament tymczasowo ograniczył najwyższe podwyżki. Teraz sąd stwierdził, że problem wynika nie z zasady, lecz z metody liczenia podatku.
Urząd pojazdów (OCV) stosował najwyższy współczynnik podatkowy do całej emisji danego auta. Sąd powiedział, że to błąd. Zamiast tego każdą grupę emisji trzeba opodatkować osobno. To działa podobnie jak skala podatku dochodowego. Najpierw płaci się małą stawkę za niskie emisje. Potem wyższą za następny przedział i tak dalej.
Różnice są duże. W wyrokach opublikowanych przez sąd podano dwa przykłady. Kierowczyni Renault zapłaciła 767,50 franków. Sąd wyliczył, że prawidłowa kwota to 266,25 franków. Właściciel Porsche Cayenne miał zapłacić 3 768 franków. Sąd uznał, że powinien zapłacić 839,75 franków. To pokazuje skalę błędu.
Sąd nakazał urzędowi ponowne ustalenie podatku dla osób, które złożyły skargi. Nie jest jeszcze jasne, ilu kierowców dotyczy problem. Możliwe jest jednak, że wiele rozliczeń za lata 2025 i 2026 będzie trzeba przeliczyć. To może oznaczać zwroty pieniędzy lub mniejsze rachunki dla części właścicieli samochodów.
Departament zdrowia i mobilności poinformował, że dokładnie przeanalizuje wyroki. Nie wiadomo, czy kanton złoży odwołanie. Procedura odwoławcza jest możliwa i może przedłużyć sprawę. W praktyce oznacza to, że decyzje prawomocne mogą zapaść dopiero po kilku miesiącach.
Co to znaczy dla kierowców? Po pierwsze, osoby, które otrzymały rachunek, powinny sprawdzić, na jakiej podstawie policzono podatek. Po drugie, warto zachować dokumenty i decyzje podatkowe. Po trzecie, jeśli ktoś uważa, że został nadpłacony, może złożyć odwołanie lub skargę administracyjną.
Wyjaśnienie terminów. Stawka to procent lub kwota, którą stosuje urząd do danej części emisji. Próg emisyjny to zakres CO₂, dla którego obowiązuje określona stawka. Odwołanie to formalne żądanie, by urząd poprawił decyzję. Zasada sprawcy oznacza, że koszty ponosi ten, kto powoduje problem.
Możliwe scenariusze administracyjne są trzy. Urząd może sam przeliczyć podatki i wypłacić zwroty. Może też odwołać się do sądu wyższej instancji. Albo część spraw zostanie rozstrzygnięta dopiero po kolejnych skargach. Każdy z tych scenariuszy ma inne terminy i skutki finansowe.
Podsumowując: sąd wskazał poważny błąd w sposobie obliczania podatku. To może skutkować korektami dla wielu właścicieli aut. Dokładne skutki będą znane po analizie urzędu i ewentualnych odwołaniach.
— Paweł
Źródło: 20min.ch
Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!
