Opłata za paczki z Azji w Szwajcarii
28 lipca 20262 min czytania

W Szwajcarii codziennie przychodzą setki paczek z Azji. Wiele z nich trafia do osób, które szukają niskich cen na platformach takich jak Temu czy Shein. Rząd chce wprowadzić opłatę za takie przesyłki. Ma to pomóc w kontroli produktów i poprawić bezpieczeństwo.
Projekt zmian dotyczy tzw. Produktsicherheitsgesetz, czyli prawa o bezpieczeństwie produktów. Chodzi o to, by urzędy miały więcej środków na sprawdzanie przesyłek, które nie spełniają szwajcarskich norm. W praktyce może to oznaczać dodatkową opłatę przy każdej paczce. W debacie pojawiają się liczby: ktoś proponował 5 franków, inni sugerowali 10 franków.
Dlaczego to proponują? Hurtowe wysyłki z Azji bywają tańsze, bo tam obowiązują inne reguły. Szwajcarscy sprzedawcy mówią, że to niesprawiedliwe. Bo w kraju trzeba spełniać więcej wymogów bezpieczeństwa. Rząd chce wyrównać zasady i mieć pieniądze na kontrole.
Co to może zmienić dla ludzi? Przykłady czytelników pokazują różne skutki. Jedna mama mówi, że kupuje tam tanio, bo inaczej nie stać jej na nowe rzeczy. Inny czytelnik mówi, że za niewielkie pieniądze kupuje dużo ubrań. Gdyby doszła opłata, niektórzy mogliby wrócić do kupowania używanych ubrań.
Są też głosy, że mała opłata nic nie zmieni. Jedna osoba napisała, że 5 franków nie pokryje kosztów kontroli i nie zatrzyma niebezpiecznych przesyłek. Inny czytelnik zasugerował inaczej: kary dla sprzedawców i kupujących, gdy zamawiają niebezpieczne towary. Jeszcze inni chcą wyższych ceł lub przekierowania pieniędzy z opłat na ochronę środowiska.
Jakie są możliwe scenariusze? Po pierwsze, opłata może zmniejszyć liczbę drobnych zamówień. Wtedy mniej paczek z Chin i podobnych miejsc mogłoby przychodzić. Po drugie, koszty kontroli mogą wzrosnąć, jeśli państwo zdecyduje o bardziej szczegółowych sprawdzeniach. Po trzecie, konsumenci o niskich dochodach mogą być dotknięci najbardziej, bo tracą dostęp do bardzo tanich produktów.
Administracja będzie musiała zdecydować, jak zbierać i wydawać te pieniądze. Można je przeznaczyć na dodatkowe kontrole, na edukację o bezpieczeństwie produktów albo na dotacje dla lokalnych sprzedawców. Inna kwestia to praktyka egzekwowania prawa. Trzeba jasno określić, kto płaci, kiedy i jak sprawdzać towary.
Wreszcie warto pamiętać o szerszym tle. Handel międzynarodowy rośnie, a ludzie chcą tanich produktów. Zmiana prawa może więc wpłynąć na zwyczaje zakupowe, ceny i na to, jak działają firmy w Szwajcarii. Rząd i parlament będą musiały dobrze przemyśleć, jak zrównoważyć bezpieczeństwo, koszty i pomoc dla osób mniej zamożnych.
— Natalia
Źródło: 20min.ch
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.



