Linie lotnicze coraz częściej korzystają ze sztucznej inteligencji do ustalania dynamicznych cen biletów, co budzi kontrowersje wśród obrońców praw konsumenckich. Jeden z liderów, Delta Air Lines, postanowił wykorzystać AI do precyzyjnej analizy zachowań klientów, co spotkało się z krytyką ze strony organizacji ochrony konsumentów. W odpowiedzi, przedstawiciele linii Swiss podkreślają, że chociaż korzystają z algorytmów, nie ustalają cen dostosowanych do indywidualnych klientów.
Glen Hauenstein, prezydent Delta Air Lines, na ostatnim wydarzeniu inwestycyjnym zapowiedział, że dzięki AI każda osoba będzie miała przypisaną unikalną cenę na każdy lot. Istnieją jednak obawy dotyczące tego, jakie dane są wykorzystywane do tej analizy. Krytycy, tacy jak Justin Kloczko z Consumer Watchdog, oskarżają linie lotnicze o „hackowanie” umysłów klientów, aby ustalić, ile są gotowi zapłacić.
W międzyczasie, linie Swiss od 2018 roku stosują algorytmy do dynamicznego ustalania cen na kilku trasach, jednak zapewniają, że nie korzystają z osobistych danych klientów w tym procesie. Ceny biletów zależą od popytu oraz innych czynników, takich jak czas rezerwacji i potrzeba dodatkowych usług, wynika z relacji Silvia Exer-Kuhn, rzeczniczki Swiss.
Chociaż w USA senatorowie podejmują starania w celu ograniczenia tego typu praktyk, w Szwajcarii panuje przekonanie, że nie ma potrzeby regulacji w tym zakresie. Niektórzy parlamentarzyści, jak Jon Pult z partii SP, uważają, że dynamiczne ceny są normalne w branży lotniczej i jako takich nie należy penalizować.
Źródło: 20min.ch
Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!
