Polacy Szwajcaria
Polacy SzwajcariaNatalia & Paweł
ForumPraca
Kultura i sport

Zurych co roku podpala bałwana i wróży z niego pogodę. Cała Szwajcaria wstrzymuje oddech

2 października 20262 min czytania

UdostępnijSkopiowano!
Zurych co roku podpala bałwana i wróży z niego pogodę. Cała Szwajcaria wstrzymuje oddech

🇨🇭 To odcinek naszej serii „Cotygodniowa ciekawostka o Szwajcarii” — co tydzień jedna rzecz, która brzmi jak mit, a jest najprawdziwszą prawdą.

W trzeci poniedziałek kwietnia po południu elegancki, bankierski Zurych robi coś kompletnie nieoczekiwanego: ustawia na placu wielkiego bałwana ze śniegu z waty, wypycha mu głowę petardami i podpala go na oczach tłumów. A potem cały kraj mierzy stoperem, jak szybko eksploduje głowa. Witajcie na Sechseläuten.

O co tu chodzi?

Sechseläuten (w dialekcie: Sächsilüüte, „dzwonienie o szóstej") to święto zuryskich cechów rzemieślniczych, którego korzenie sięgają średniowiecza. Symbolicznie żegna zimę: przez miasto przechodzi wielka parada cechów w historycznych strojach — konie, orkiestry, tysiące uczestników — a finał następuje na placu Sechseläutenplatz, gdzie na 13-metrowym stosie stoi Böögg: bałwan-kukła symbolizujący zimę.

Punktualnie o 18:00 (a jakże, to Szwajcaria) stos zostaje podpalony. I tu zaczyna się narodowa loteria: im szybciej głowa Böögga eksploduje, tym piękniejsze ma być lato. Poniżej 10 minut — lato marzenie. Powyżej 20 — bierzcie parasole.

Czy to w ogóle działa?

Statystycy sprawdzali: skuteczność wróżby jest mniej więcej taka jak rzut monetą. Co nie przeszkadza nikomu emocjonować się co roku, a mediom — publikować analiz „co Böögg przewidział". Rekord wszech czasów padł w 2023 roku: głowa opierała się płomieniom aż 57 minut. Lato było, delikatnie mówiąc, mieszane — więc może coś w tym jest.

Bywały też lata ekstremalne: Böögg został raz porwany przed świętem przez żartownisiów (miasto miało zapasowego), a w 2024 z powodu wichury całą ceremonię przeniesiono do innego kantonu. Kryzysowe zarządzanie bałwanem — też bardzo szwajcarskie.

Warto zobaczyć?

Zdecydowanie. Parada jest imponująca, atmosfera świetna, a moment eksplozji głowy — czysta magia absurdu: dziesiątki tysięcy dorosłych ludzi wiwatujących na cześć płonącego bałwana. Wstęp wolny, najlepsze miejsca znikają wcześnie.

Byliście kiedyś na Sechseläuten? Ile minut „wytrzymał" Böögg za Waszym razem i czy wróżba się sprawdziła? Piszcie w komentarzach — a tekst podeślijcie znajomym planującym wiosną wypad do Zurychu!

Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień

Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Komentarze

Zobacz również