Ten wpis dedykowany jest rodzicom nastolatków, którzy mają poczucie, że ich relacja i komunikacja z dorastającym dzieckiem jest daleka od tego, jakiej chcieliby doświadczać oraz nastolatkom, którzy czują się kompletnie niezrozumiani przez swoich rodziców. Jedna i druga strona ma rację:) Odpowiedzią na bolączki jednych i drugich jest najczęściej odpowiednia komunikacja i zrozumienie potrzeb drugiej strony.
Zacznijmy od tego, że okres dojrzewania to wyjątkowy etap w życiu każdego człowieka. W ciągu kilku lat młody człowiek przechodzi ogromne zmiany – zarówno fizyczne, emocjonalne, jak i społeczne. Zmienia się wygląd ciała, sposób myślenia, potrzeby oraz relacje z otoczeniem. To czas odkrywania własnej tożsamości, budowania poczucia wartości i poszukiwania odpowiedzi na pytania: „Kim jestem?”, „Co jest dla mnie ważne?” oraz „Jakim człowiekiem chcę być?”.
Zmiany hormonalne sprawiają, że emocje nastolatków są często bardzo intensywne. Radość może szybko zamienić się w smutek, a drobna uwaga rodzica wywołać złość lub frustrację. Dla dorosłych takie reakcje bywają niezrozumiałe, jednak są one naturalnym elementem rozwoju młodego człowieka.
Czego potrzebuje nastolatek?
Każdy młody człowiek ma inne zainteresowania i charakter, jednak większość nastolatków potrzebuje przede wszystkim:
- Akceptacji – chcą czuć, że są kochani niezależnie od ocen czy popełnianych błędów.
-
-Zaufania– pragną, aby rodzice wierzyli w ich możliwości i dawali przestrzeń do podejmowania własnych decyzji.
- Bezpieczeństwa – mimo potrzeby niezależności nadal potrzebują wsparcia dorosłych.
- Szacunku– chcą, aby ich zdanie było wysłuchane i traktowane poważnie.
- Samodzielności – naturalnie dążą do większej niezależności, ucząc się odpowiedzialności za swoje wybory.
A teraz jak mówić do nastolatków, żeby nas chcieli usłyszeć?:)
Po pierwsze, unikaj sformułowań "ty nigdy" lub "ty zawsze" -zwykle są to niesprawiedliwe i nieprecyzyjne oceny, które zawsze wywołują złość i poczucie niesprawiedliwości. Zamiast tego odwołaj się do "komunikatu ja", opisz konkretną sytuację i jasno określ swoje oczekiwania, np. zamiast " Nigdy po sobie nie sprzątasz!" powiedz " Jestem zła, że kolejny raz nie włożyłeś naczyń do zmywarki. Oczekuję, że teraz to zrobisz". Ważne, żeby starać się to mówić spokojnym tonem, chociaż wiem, że czasami nie jest to łatwe:)
Po drugie, wysłuchaj zanim osądzisz. Moralizowanie i przerywanie nie przynosi efektów. Pamiętaj, że niewiele potrzeba, aby Twój nastolatek wpadł w gniew, kiedy hormony szaleją:) To czego potrzebuje to poczucie bycia ważnym i wysłuchanym.
Po trzecie, nieważne kto ma rację, lepiej mieć relację: ) Postaraj się znaleźć jakiś kompromis. W ten sposób nie stracisz autorytetu a zyskasz zaufanie. Jeśli nie zgadzasz się w jakiejś kwestii ze swoim dzieckiem, wytłumacz mu dlaczego, może dlatego, że się martwisz? Wiedz o tym, że Twoje dziecko bez znaczenia na wiek potrzebuje zapewnienia, że je kochasz i się o nie troszczysz.
Rodzice nie muszą być idealni. Najważniejsze jest, aby byli obecni, zainteresowani życiem dziecka i gotowi do rozmowy. Nastolatek potrzebuje granic, ale również poczucia, że może zwrócić się do rodzica z każdym problemem bez obawy przed wyśmianiem czy natychmiastową oceną.
Otwartość, cierpliwość i konsekwencja pomagają budować relację opartą na zaufaniu.
Co jako nastolatek musisz wiedzieć?
Warto pamiętać, że rodzice nie są przeciwnikami, lecz osobami, które chcą zapewnić Ci bezpieczeństwo. Mówienie o swoich potrzebach, słuchanie argumentów rodziców i gotowość do kompromisu ułatwiają wspólne rozwiązywanie problemów. To droga do dojrzałości i brania także odpowiedzialności za swoje decyzje.
Rodzice bardzo Cię kochają, wasze konflikty często wynikają z faktu, że się o Ciebie martwią. Brakuje im również wspólnego czasu z Tobą, którego kiedyś było więcej. Mają poczucie, że Cię tracą i bardzo się tego boją. Mimo, że jesteś już prawie dorosły, zawsze będziesz dla nich dzieckiem, więc pozwól im czasem na przytulenie, nie izoluj się. Oczywiście, że potrzebujesz teraz więcej prywatności i przestrzeni, ale to nie oznacza, że nie ma w Twoim życiu miejsca dla rodziców. Musicie wspólnie utworzyć nowe ramy waszej relacji. W głębi duszy na pewno też ich potrzebujesz i kochasz, więc okaż to czasem na zewnątrz. Będą bardzo szczęśliwi:)
Podsumowując, dojrzewanie to czas pełen zmian, wyzwań i emocji. Konflikty między nastolatkami a rodzicami są czymś naturalnym i nie muszą oznaczać złej relacji. Kluczem do wzajemnego zrozumienia jest szczera, spokojna komunikacja oparta na szacunku, empatii i gotowości do słuchania. Kiedy obie strony starają się zrozumieć swoje potrzeby, łatwiej budować relację opartą na zaufaniu i bliskości.
A jeśli macie z tym problem, zapraszamy do naszej poradni. Pomożemy zbudować na nowo Waszą relację, opartą na wzajemnym szacunku i zrozumieniu. Wspólne sesje pozwalają lepiej usłyszeć i zrozumieć siebie nawzajem oraz znaleźć kompromis między potrzebami nastolatków a ich rodziców.
Na koniec kilka słów z własnego podwórka, ponieważ sama jestem mamą nastolatków:) i uważam, że mam bardzo dobre relacje z moimi dziećmi, co wcale nie oznacza, że czasem nie jest ciężko. Czy zawsze jestem spokojna i opanowana? Zazwyczaj tak, ale zdarza mi się czasem podnieść głos. Jestem tylko człowiekiem, który ma czasem gorszy dzień, tak jak każdy rodzic. Najważniejsze, że potrafię przeprosić i przyznać się do błędu. Czy moje dzieci są zawsze miłe, do rany przyłóż? :)Oczywiście, że nie. Hormony szaleją, bywają opryskliwe, też zdarzają się nam kłótnie. Jednak najważniejsze dla mnie jest to, że przychodzą do mnie, kiedy mają problem, bo mają do mnie zaufanie. Wiedzą, że nie osądzę, nie skrytykuję, nie dam kary! Nie we wszystkim się zgadzamy, ale wiedzą, że mogą na mnie liczyć, kiedy potrzebna im moja pomoc. Opowiadają mi również o ważnych wydarzeniach w ich życiu (np. kiedy się zakochały) i bardzo się cieszę, że jestem osobą, z którą chcą się tym podzielić. Przychodzą też od tak pogadać, żartujemy i rozmawiamy o błahych rzeczach. Te momenty to dla mnie największa nagroda za trudy z jakimi czasem muszę się zmierzyć i nie boję się przyznać, że macierzyństwo, choć piękne, bywa czasem bardzo trudne.
Autor: Sylwia Parys, psycholog w Poradni Terapeutycznej ALParys.