Zurych zapłaci 3000 franków za upokorzenie zatrzymanej
26 września 20261 min czytania

Federalny Sąd uznał, że policja w Zurychu musi zapłacić 3000 franków zadośćuczynienia za sposób, w jaki potraktowano kobietę zatrzymaną 1 maja 2020 roku. Akcja dotyczyła pięciu kobiet, które chciały w okolicy Goldbrunnenplatz rozwiesić plakaty o przemocy domowej w czasie pandemii. W dniu obowiązywał zakaz zgromadzeń powyżej pięciu osób, a policja kontrolowała sytuację szczególnie rygorystycznie.
Podczas interwencji około 13:30 do akcji zaangażowano pięć radiowozów i około 15 funkcjonariuszy. Kobiety zostały wylegitymowane, a następnie przewiezione na komisariat w dwóch furgonetkach. Poszkodowana spędziła ponad dwie i pół godziny siedząc na zimnej posadzce garażu przekształconego przez policję w "pokój oczekiwania"; była obserwowana przez policjantów i psa służbowego.
Federalny Sąd ocenił, że zakuwanie w kajdanki i trzymanie na zimnym betonie było zbędne, bo z opisu wynikało, że kobieta brała udział w pokojowej akcji i nie stanowiła konkretnego zagrożenia. Sąd zwrócił też uwagę na obraźliwe uwagi jednej z policjantek oraz na brak zapewnienia zasłoniętej toalety, co mogło wywołać uczucie wstydu u zatrzymanej.
W praktyce wyrok oznacza, że miasto musi wypłacić 3000 franków poszkodowanej i pokryć koszty wcześniejszych procesów. To konkretna sankcja finansowa za uznane za upokarzające traktowanie osoby przez policję; podobne skargi mogą więc skończyć się procesem i odszkodowaniem, jeśli sąd uzna naruszenie godności.
Zaskoczyło mnie, że sąd tak wyraźnie nazwał zachowanie policji upokarzającym i prawnie niezgodnym, zwłaszcza w kontekście akcji informacyjnej o przemocy domowej. To pokazuje, że nawet podczas surowych restrykcji pandemicznych granice ochrony godności osoby nie znikają. Czy ktoś z Was składał kiedyś skargę na traktowanie przez policję w Szwajcarii?
— Natalia
Źródło: blick.ch
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.



