Polacy Szwajcaria
Polacy SzwajcariaNatalia & Paweł
Społeczeństwo

Góry pełne sekretów: w szwajcarskich Alpach ukryto bunkry, złoto i… internet

28 sierpnia 20262 min czytania

UdostępnijSkopiowano!
Góry pełne sekretów: w szwajcarskich Alpach ukryto bunkry, złoto i… internet

🇨🇭 To odcinek naszej serii „Cotygodniowa ciekawostka o Szwajcarii” — co tydzień jedna rzecz, która brzmi jak mit, a jest najprawdziwszą prawdą.

Patrzysz na alpejski krajobraz: łąki, krowy, urocze chaty. A teraz niespodzianka — część tych „chat" to atrapy z betonu, za którymi przez dekady kryły się armaty. Szwajcarskie Alpy to prawdopodobnie najbardziej nafaszerowane tajemnicami góry świata.

Twierdza narodowa, czyli plan na czarną godzinę

Podczas II wojny światowej Szwajcaria opracowała koncepcję Réduit — narodowej twierdzy w sercu Alp. Plan był brutalnie prosty: jeśli ktoś zaatakuje, armia wycofuje się w góry i broni się z tysięcy ukrytych fortyfikacji. Wydrążono całe podziemne miasta: koszary, szpitale, magazyny, elektrownie — wszystko w skale.

Fortyfikacje maskowano po mistrzowsku. Fałszywe stodoły, fałszywe wille, a nawet fałszywe skały z otworami strzelniczymi. Niektóre atrapy były tak dobre, że sąsiedzi przez lata nie wiedzieli, że „chata" naprzeciwko ma pancerne wnętrze.

Co się dziś dzieje z tymi bunkrami?

Armia większość z nich odtajniła i sprzedała. I tu robi się naprawdę ciekawie, bo w dawnych fortecach działają dziś:

  • skarbce na złoto i dzieła sztuki — firmy przechowują tam majątki klientów z całego świata, w tym słynny „Swiss Fort Knox" w dawnym bunkrze pod Saanen,
  • centra danych — serwery chronione skałą grubą na setki metrów, z naturalnym chłodzeniem; część szwajcarskiego internetu dosłownie mieszka w górze,
  • hotele i muzea — można przenocować w dawnej twierdzy artyleryjskiej,
  • dojrzewalnie sera — bo stała temperatura i wilgotność w skale to raj dla sera górskiego.

Od rakiet do raclette — trudno o lepsze podsumowanie szwajcarskiej praktyczności.

Ile tego jest?

Dokładna liczba obiektów przez dekady była tajemnicą wojskową. Mówi się o tysiącach fortyfikacji i bunkrów bojowych rozsianych po całym kraju — część wciąż należy do armii, więc pełnej mapy nie zobaczymy pewnie nigdy. Następnym razem na szlaku przyjrzyj się podejrzanie kanciastej „skale". Może właśnie patrzysz na kawałek zimnowojennej historii. Albo na czyjś sejf ze złotem.

Trafiliście kiedyś w górach na stary bunkier albo zwiedzaliście którąś z odtajnionych twierdz? Dajcie znać w komentarzach, które miejsce robi największe wrażenie — zbieramy pomysły na wycieczki!

Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień

Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Komentarze

Zobacz również