Menu
Polityka i Gospodarka

Trening strzelecki w Szwajcarii – co się zmienia

14 lipca 20262 min czytania

UdostępnijSkopiowano!
Trening strzelecki w Szwajcarii – co się zmienia

Armasuisse, czyli szwajcarskie biuro zajmujące się zakupami dla armii, planuje nowe symulatory strzeleckie. Chodzi o tzw. „immersive Schiesskinos”. W takich salach żołnierze będą ćwiczyć z atrapami broni. Atrapom będzie brakować funkcji strzału. Symulatory mają odwzorowywać wygląd i wagę prawdziwej broni.

Decyzja wynika z przetargu wystawionego w fazie rozpoznania rynku. To etap, w którym urzędnicy pytają firmy o dostępne rozwiązania. W dokumentach piszą, że nauka ma być mieszanką prawdziwego strzelania i symulacji. Celem jest zmniejszenie hałasu na poligonach i podniesienie efektywności szkolenia.

Armasuisse szuka dwóch typów systemów. Pierwszy to system stacjonarny lub półstacjonarny. Ma on pozwalać na jednoczesne ćwiczenie 8–12 osób. Drugi to system mobilny. Ma obsługiwać 6–10 osób. W planach jest zakup serii zerowej już w 2027 roku. Na obecnym etapie nie ma jeszcze wiarygodnej wyceny kosztów.

W dokumentacji jest też informacja o obszarze szkolenia. Na początku chodzi o karabinek szturmowy i pistolet. Później szkolenie może zostać rozszerzone na inne rodzaje broni piechoty. W testach metoda pokazała, że część ćwiczeń na ostrą amunicję da się zastąpić symulacją. To możliwe, bo poszczególne etapy szkolenia można ćwiczyć w elastyczny sposób.

Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim mniej strzałów na poligonach. To zmniejszy zużycie amunicji i hałas. W dokumentach Armasuisse nie ma jednak konkretnych liczb dotyczących oszczędności. Zapewniono jedynie, że potrzeby szkoleniowe różnią się między żołnierzami. Niektórzy będą musieli więcej ćwiczyć, by trafić cel.

Trzeba też pamiętać o aspekcie bezpieczeństwa i jakości szkolenia. Symulatory mają odzwierciedlać realne użycie broni i celowanie. W praktyce oznacza to dokładne odwzorowanie chwytu, ciężaru i odległości. Systemy muszą też rejestrować trafienia i błędy. To pozwoli instruktorom analizować wyniki i planować dalsze ćwiczenia.

Aspekt prawny i administracyjny jest prosty. Armasuisse prowadzi procedurę zamówienia publicznego. Faza rozpoznania rynku to formalny krok przed ogłoszeniem przetargu. Po zebraniu ofert i testów zostaną podjęte decyzje o zakupie. W tej procedurze ważne będą wymagania techniczne, koszty oraz zgodność z przepisami i bezpieczeństwem.

Możliwe scenariusze to pełne wdrożenie symulatorów w jednostkach szkoleniowych lub ograniczone użycie jako uzupełnienie poligonów. Gdy symulatory zastąpią część ostrych strzelań, instruktorzy będą musieli zmienić program szkolenia. Może to skrócić czas potrzebny na naukę pewnych umiejętności, ale też wymagać dokładnej oceny, które elementy treningu muszą pozostać na poligonie.

Podsumowując, planowane „immersive Schiesskinos” mają zmniejszyć hałas i poprawić efektywność szkolenia. Obecnie trwa rozpoznanie rynku i testy. Konkretne koszty i ostateczny zakres wdrożenia nie są jeszcze znane. Kolejne kroki to przetarg i zakup prototypów.

— Paweł



Źródło: 20min.ch

Czy ten artykuł był pomocny?

Komentarze

Zobacz również