Od 1 stycznia 2025 roku w Szwajcarii wprowadzono zakaz zasłaniania twarzy w przestrzeni publicznej. Zakaz ten dotyczy głównie burki i nikabu, z wyjątkiem kilku określonych przypadków. Nowa regulacja wywołuje wiele emocji, a niektóre z informacji wskazują, że przepisy są często omijane.
Komitet Egerkingera, odpowiedzialny za monitorowanie przestrzegania zakazu, ujawnia, że dotychczas zgłoszono 21 przypadków naruszenia przepisów, przy czym wiele z nich mogło zostać zignorowanych przez organy ścigania. Walter Wobmann, przewodniczący Komitetu, twierdzi, że wielu ludzi wciąż nie przestrzega tego zakazu, a władze są zbyt ostrożne w egzekwowaniu przepisów.
Fédération des organisations islamiques de Suisse (FIDS) krytykuje ten zakaz, nazywając go symboliczną polityką wymierzoną w muzułmanów. Prezydent FIDS, Önder Günes, podkreślił, że takie działania są szkodliwe dla pokojowego współżycia różnych religii w Szwajcarii.
Wobmann wskazuje, że komitet stawia sobie za cel wspieranie przestrzegania prawa poprzez utworzenie specjalnej platformy do zgłaszania naruszeń. Przewodniczący zwraca uwagę, że zamiast surowych kar najpierw należy edukować rzekomych przestępców o obowiązujących zasadach.
Niektórzy mieszkańcy zauważyli, że kobiety, które noszą zasłony na twarzy, często unikają kary, stosując maseczki ochronne, co stawia w trudnej sytuacji funkcjonariuszy policji. Niektórzy samorządowcy sugerują, że w takich przypadkach należy być bardziej wyrozumiałym. Zdaniem Wobmanna takie podejście nie sprzyja efektywnej egzekucji przepisów.
Źródło: 20min.ch
Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!
