Polacy Szwajcaria
Polacy SzwajcariaNatalia & Paweł
ForumPraca
Kryminalne

W Zurychu płonęły kontenery, mężczyzna został ranny

1 listopada 20262 min czytaniaAutor:

UdostępnijSkopiowano!
W Zurychu płonęły kontenery, mężczyzna został ranny

W noc Halloween zamieszki przy placu Helvetiaplatz i ulicy Langstrasse w Zurychu wymknęły się spod kontroli. Płonęły kontenery i samochody, zaatakowano służby, a policja użyła armatek wodnych oraz gazu łzawiącego. Poważnie ranny mężczyzna nie mógł doczekać się pomocy, ponieważ karetka nie mogła do niego dotrzeć.

Następnego ranka w powietrzu nadal unosił się gaz łzawiący, a oczy piekły. Na miejscu zostały wybite szyby w małych sklepach oraz ślady po stopionych kontenerach.

Spokojny początek szybko przerodził się w przemoc

Wieczór początkowo wyglądał jak niewielka uliczna parada. W tłumie pojawiało się jednak coraz więcej zamaskowanych osób. Gdy grupa ruszyła dalej, kontenery zaczęto przesuwać na jezdnię, a następnie podpalono.

Służby próbowały gasić pierwsze pożary. W tym samym czasie część uczestników zaczęła niszczyć pobliski sklep Coop przy skrzyżowaniu ulic Molkenstrasse i Hohlstrasse. Wszystkie jego okna zostały uszkodzone, a pracownicy następnego dnia sprzątali odłamki szkła wewnątrz sklepu.

W pewnym momencie zamaskowane osoby próbowały wyłamać wejście do filii Coop przy Langstrasse. Wtedy wydarzenia przybrały wyraźnie bardziej brutalny charakter.

Policja użyła armatek wodnych i gazu

Policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego, żeby dotrzeć do osób biorących udział w zamieszkach. Funkcjonariusze spryskali budynek w pobliżu reportera dziennika Blick, a woda trafiła także w niego. Według jego relacji mogła zawierać substancję drażniącą, która powodowała pieczenie oczu i skóry.

Najgorsza część nocy zakończyła się około godziny 1. Później dochodziło jeszcze do pojedynczych starć. W czasie zamieszek jeden z mężczyzn został poważnie ranny, a karetka nie mogła przedostać się do niego przez miejsce zajść.

Policja kantonu Zurych zatrzymała dwóch Szwajcarów w wieku 19 i 21 lat. Mężczyźni mieli na placu budowy zbierać przedmioty, które mogły zostać użyte do ataków na funkcjonariuszy. Policja wydała także 18 nakazów opuszczenia miejsca.

Mieszkańcy mówią o rosnącej przemocy

Rankiem mieszkańcy oglądali zniszczenia po nocnych wydarzeniach. Jeden z nich, mieszkający w Zurychu od 15 lat, powiedział, że przemoc staje się coraz częstsza. Jego zdaniem wpływ na demonstrantów i młodych ludzi w mieście mogą mieć także protesty we Francji i Niemczech. Dodał, że Halloween było dogodnym momentem dla takich zamieszek, bo wiele osób i tak nosiło maski.

73-letni mieszkaniec Zurychu nadal miał rano piekące oczy. Opowiadał, że zabrano i podpalono kontenery należące do restauracji jego znajomego. W Zurychu mieszka od 57 lat i twierdził, że wcześniej nie spotkał się z podobną nocą.

Wśród mieszkańców pojawiła się także inna perspektywa. Jeden z nich potępił przemoc, lecz mówił o niezadowoleniu młodych ludzi. Wskazywał na brak pracy, bardzo drogie mieszkania i brak perspektyw na przyszłość.

Mam wątpliwość, czy gniew związany z kosztami życia może usprawiedliwiać podpalanie kontenerów i ataki na służby. Najbardziej przejmujący jest dla mnie obraz mieszkańca z piekącymi oczami oraz rannego człowieka, do którego karetka nie mogła dotrzeć.

- Natalia



Źródło: blick.ch

Bądź na bieżąco: Szwajcarski Tydzień

Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Komentarze

Zobacz również