Roman Polański w Szwajcarii: areszt w Zurychu i bransoletka
27 października 20264 min czytania

Odcinek 2 z 8 serii „Sławni Polacy w Szwajcarii”: znane polskie nazwiska i ich szwajcarskie historie. Codziennie jedna postać.
Przez lata Roman Polański przyjeżdżał do Szwajcarii jak do drugiego domu. Miał chalet, czyli dom w górskim stylu, w Gstaad. To luksusowy kurort w Alpach Berneńskich. Bywał tu bez przeszkód. Do 26 września 2009 roku, kiedy na lotnisku w Zurychu zatrzymała go policja.
Gstaad leży w regionie Saanenland w Berneńskim Oberlandzie. Od 1905 roku przez Gstaad przejeżdża kolej Montreux-Oberland Bernois, dziś znana z panoramicznych pociągów GoldenPass. Pod koniec lat 90. główną ulicę wsi, Promenade, zamknięto dla samochodów. Dziś to deptak z hotelami, sklepami i kawiarniami.
Sprawa sprzed ponad 30 lat
Podstawą zatrzymania był amerykański list gończy w sprawie z 1977 roku. Polański przyznał się wtedy przed sądem w Los Angeles do współżycia z 13-letnią dziewczyną. W 1978 roku, przed ogłoszeniem wyroku, wyjechał z USA i nigdy tam nie wrócił. We Francji, której jest obywatelem, nie groziło mu wydanie do USA. Szwajcaria ma jednak z USA umowę o wydawaniu ściganych osób.
Festiwal, który skończył się w celi
Polański przyleciał do Zurychu, żeby odebrać nagrodę za całokształt twórczości na Zurich Film Festival. Zamiast na galę trafił do aresztu. O sprawie pisały media na całym świecie. W Szwajcarii zaczęła się gorąca dyskusja. Czy kraj, który przez lata nie zatrzymywał reżysera, powinien robić to akurat teraz?
Festiwal w Zurychu był wtedy młodą imprezą. Pierwszy raz odbył się w październiku 2005 roku, więc w 2009 roku organizowano go dopiero po raz piąty. Po zatrzymaniu reżyser trafił do więzienia w Winterthurze pod Zurychem. Siedział tam ponad dwa miesiące.
Pod koniec listopada 2009 roku sąd zgodził się na areszt domowy za kaucją 4,5 miliona franków. Na początku grudnia Polański przeniósł się do swojego chaletu w Gstaad, z elektroniczną bransoletką na nodze. Pod domem przez kolejne miesiące koczowali fotoreporterzy z całego świata.
Areszt w chalecie Milky Way
Chalet, w którym Polański czekał na decyzję, nazywa się Milky Way. To trzypiętrowy dom na skraju Gstaad. Warunki aresztu były proste: nie wolno mu było wychodzić z domu ani z działki. Elektroniczny system włączał alarm, gdyby wyszedł poza teren albo zdjął bransoletkę. Mógł za to pracować.
I pracował. W czasie szwajcarskiego aresztu kończył film „Autor widmo”, thriller polityczny z Ewanem McGregorem w roli głównej. W lutym 2010 roku dostał za niego Srebrnego Niedźwiedzia za reżyserię na festiwalu w Berlinie. Nagrodę odebrał producent Alain Sarde. Przekazał też żart reżysera: nawet gdyby mógł, nie przyjechałby, bo kiedy ostatnio jechał na festiwal po nagrodę, trafił do więzienia.
Decyzja z 12 lipca 2010 roku
Po prawie 10 miesiącach szwajcarska ministra sprawiedliwości Eveline Widmer-Schlumpf ogłosiła, że Szwajcaria nie wyda Polańskiego Stanom Zjednoczonym. Podała dwa powody. Nie było pewności, czy amerykański wniosek nie ma wad. Poza tym reżyser przez lata przyjeżdżał do Szwajcarii w dobrej wierze, czyli w przekonaniu, że nic mu tu nie grozi. Amerykańskie ministerstwo spraw zagranicznych nazwało decyzję godną ubolewania. Polański odzyskał wolność.
Szwajcarzy prosili Amerykanów o zapis przesłuchania Rogera Gunsona, prokuratora, który prowadził sprawę w latach 70. Chcieli sprawdzić, czy Polański nie odbył już kary. Dokumentów nie dostali. Ministra mówiła na konferencji w Bernie: „Tu nie chodzi o ocenę przestępstwa ani o rozstrzyganie o winie”.
Nagrodę festiwalu w Zurychu odebrał osobiście dopiero w 2011 roku.
Gala odbyła się 27 września 2011 roku, prawie dokładnie dwa lata po zatrzymaniu. Polański powiedział ze sceny: „Lepiej późno niż wcale”. Dodał, że niektóre rzeczy z tamtego czasu wolałby zapomnieć. Po ceremonii festiwal pokazał po raz pierwszy dokument „Roman Polanski: A Film Memoir”. To długa rozmowa reżysera z jego przyjacielem, producentem Andrew Braunsbergiem. Nagrano ją w Gstaad, w czasie aresztu domowego.
Sprawa, która wciąż dzieli
Historia Polańskiego w Szwajcarii do dziś budzi skrajne emocje. Dla jednych Szwajcaria po prostu trzymała się prawa i była uczciwa wobec kogoś, kto przez lata przyjeżdżał tu bez ukrywania się. Dla innych była przywilejem dla sławnego człowieka w sprawie, w której ofiarą było dziecko. Szwajcaria, znana z neutralności, tym razem znalazła się w samym środku światowego sporu.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego Roman Polański został zatrzymany w Zurychu?
Podstawą zatrzymania był amerykański list gończy w sprawie z 1977 roku. Polański przyleciał wtedy do Zurychu po nagrodę za całokształt twórczości na Zurich Film Festival.
Czy Szwajcaria wydała Polańskiego do USA?
Nie. 12 lipca 2010 roku ministra sprawiedliwości Eveline Widmer-Schlumpf ogłosiła, że Szwajcaria nie wyda go Stanom Zjednoczonym. Podano, że nie było pewności, czy amerykański wniosek nie ma wad, i że reżyser przez lata przyjeżdżał do Szwajcarii w dobrej wierze.
Ile wynosiła kaucja Polańskiego w Szwajcarii?
Kaucja wynosiła 4,5 miliona franków. Pod koniec listopada 2009 roku sąd zgodził się na areszt domowy, a na początku grudnia Polański przeniósł się do swojego chaletu w Gstaad z elektroniczną bransoletką.
Cała seria
Poprzedni wpis: Jan Paweł II i Gwardia Szwajcarska: 26 lat przy papieżu.
Wszystkie odcinki serii znajdziesz w kategorii Polacy w Szwajcarii. Następny odcinek: Jan Kulczyk i pałac w St. Moritz.
Natalia
Fot. GstaadTourismus, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons.
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.



