„Würd mi” zostało pierwszym słowem młodzieży w Szwajcarii
27 października 20262 min czytania

„Würd mi” zostało pierwszym szwajcarskim młodzieżowym słowem roku. Wyrażenie oznacza mniej więcej „to by mnie denerwowało”, ale jego znaczenie zależy od tonu i sytuacji.
Dwa słowa mogą wyrażać współczucie, irytację albo sporą dawkę Schadenfreude, czyli złośliwej radości z czyjegoś kłopotu. Gdy ktoś musi w sobotę uczyć się do egzaminu, odpowiedź „Würd mi” może znaczyć: dobrze, że mnie to nie dotyczy. W mniej życzliwym tonie brzmi jak: sam sobie jesteś winien.
Dialekt wygrał z angielskimi zapożyczeniami
Wybór pokazuje, że młodzi ludzie chętnie korzystają z angielskich słów, lecz szwajcarski dialekt nadal mocno trzyma się codziennych rozmów. Dwa słowa wystarczą, by szybko pokazać stosunek do sytuacji.
Drugie miejsce zajęło „Nöd so deep”. Angielskie słowo „deep” oznacza „głęboki”, jednak całe wyrażenie zachęca, by czegoś nie traktować zbyt poważnie i nie analizować bez końca. Na trzecim miejscu znalazło się „Peak”, określenie czegoś wyjątkowo dobrego lub udanego. Tak można opisać świetny koncert albo niezapomniany wieczór ze znajomymi.
Każdy region wybrał własnego faworyta
Pierwsza edycja objęła wszystkie cztery regiony językowe Szwajcarii. We francuskojęzycznej części kraju zwyciężyło „Goumin”, czyli określenie na złamane serce. W Ticino wygrało „Aura”, używane przy mówieniu o czyjejś aurze lub charyzmie.
W Szwajcarii retoromańskiej wybrano „Bursa”. To żartobliwe słowo określające osobę niezbyt bystrą, czyli po prostu głupka.
Propozycje zgłaszali młodzi ludzie w wieku od 13 do 20 lat. Później jury złożone z młodych osób wybrało zwycięskie określenia. Projektowi od strony naukowej przyglądali się specjaliści z Wyższej Szkoły Nauk Stosowanych w Zurychu.
Nie chodziło tylko o zebranie zabawnych słów. Wybrane wyrażenia pokazują, jak młodzi ludzie postrzegają swoje otoczenie i które słowa kształtują ich codzienność.
Takie słowa potrafią też wyznaczać granicę między językiem młodych a językiem dorosłych. Osoba, która nie zna danego wyrażenia, szybko zauważa, że brakuje jej części kontekstu. Jednocześnie język młodzieży zmienia się szybko: niektóre określenia znikają po krótkim czasie, a inne przechodzą do codziennej mowy dorosłych.
Rodzice, którzy muszą dopytywać o takie słowa, mogą potraktować to jako dobrą wiadomość: nie każda nowa forma wymaga słownika. Czasem wystarczy znać kontekst.
Boję się, że dorośli szybko zaczną używać tego wyrażenia zbyt często, zanim wyczują jego ton. Zaskakujące jest jednak to, że pierwsze szwajcarskie słowo młodzieży tak wyraźnie łączy dialekt, emocje i codzienne sytuacje. To dobry znak dla języka, który potrafi zmieniać się bez porzucania własnego brzmienia.
- Natalia
Źródło: blick.ch
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.



