W Szwajcarii chcą zmienić sposób otwierania drzwi
11 października 20262 min czytania

W latach 2012-2021 w Szwajcarii doszło do 561 wypadków, w których rowerzyści uderzyli w otwierane drzwi samochodów. Około 50 osób rocznie zostawało rannych. Parlamentarzysta z Lucerny chce, aby kierowcy mieli obowiązek otwierać drzwi tak zwanym chwytem holenderskim.
Ten sposób polega na otwieraniu drzwi dalszą ręką. Kierowca siedzący po lewej stronie używa więc prawej dłoni, a osoba wysiadająca z prawej strony sięga po klamkę lewą ręką. Obrót tułowia pomaga spojrzeć przez ramię na drogę i sprawdzić, czy z tyłu nie nadjeżdża rowerzysta.
Propozycja ma trafić do przepisów drogowych
Pomysł zakłada zmianę artykułu 21 rozporządzenia o zasadach ruchu drogowego. Chwyt holenderski miałby stać się obowiązkowym sposobem otwierania drzwi przez kierowców. Autor propozycji uważa, że taki zapis zmusi osoby wysiadające z auta do obrócenia górnej części ciała i spojrzenia na ruch za samochodem.
Wypadki tego typu nazywa się po angielsku „dooring”. Rowerzysta może wtedy uderzyć w drzwi i doznać poważnych obrażeń. Zdarzenia kończą się czasem leczeniem w szpitalnym oddziale ratunkowym albo pobytem w szpitalu. Uszkodzeniu może ulec także rower i samochód.
Pomysłodawca podkreśla, że celem nie jest przede wszystkim karanie kierowców. W razie wprowadzenia przepisu proponuje raczej łagodne mandaty. Większą rolę miałoby odegrać przypominanie o tej zasadzie oraz wpisanie chwytu holenderskiego do egzaminu na prawo jazdy.
Kierowcy i rowerzyści spierają się o odpowiedzialność
Przeciwko propozycji wystąpił bernijski parlamentarzysta Szwajcarskiej Partii Ludowej, z wykształcenia kierowca ciężarówki. Jego zdaniem wzajemna ostrożność na drodze powinna być czymś oczywistym, lecz osobny przepis o sposobie otwierania drzwi byłby przesadą i trudną do kontrolowania.
Przeciwnik pomysłu przypomina, że podczas szkolenia kierowcy uczą się patrzeć w lusterko przed otwarciem drzwi. Uważa też, że rowerzyści powinni zachowywać odpowiedni odstęp od stojących samochodów, szczególnie przy kolumnach aut.
Jego zdaniem do poważniejszych wypadków dochodzi wtedy, gdy rowerzyści jadą zbyt szybko i nie obserwują drogi. Krytycznie wypowiada się zwłaszcza o użytkownikach rowerów elektrycznych poruszających się po dzielnicach.
Teraz stanowisko w sprawie propozycji ma przedstawić minister transportu.
Myślę o tych, którzy codziennie wysiadają z auta przy wąskiej ulicy albo obok ścieżki rowerowej. Sama zasada jest prosta, ale jej skuteczność zależy od tego, czy kierowcy rzeczywiście zaczną stosować ją przy każdym otwieraniu drzwi.
- Natalia
Źródło: 20min.ch
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.



