Pracownice poczty tracą godziny za święto w sobotę
16 września 20262 min czytania

W Szwajcarii listonoszka Jeanine Dreier pracuje od dwóch lat dla poczty. Ona rozwozi listy i paczki od poniedziałku do soboty. Czasem pracuje nawet dziesięć godzin w dzień. Dla niej praca na świeżym powietrzu ma sens i lubi kontakt z ludźmi.
Problem pojawił się po 1 sierpnia. To jest federalne święto w Szwajcarii. W tym roku święto wypadło w sobotę. Poczta dała dzień wolny, ale nie zapisała go jako czas pracy w systemie. Dlatego część pracownic poczty poczuła się poszkodowana.
Sprawa dotyczy osób zatrudnionych na 5-dniowy tydzień pracy. Poczta mówi, że według umowy zbiorowej święta przypadające w sobotę są traktowane jako „wzięte”. To znaczy: system nie nalicza dodatkowych godzin. W praktyce jednak wiele pracownic pracuje regularnie w soboty. One tracą wtedy realne godziny pracy.
Główne liczby mówią same za siebie. Związek zawodowy Syndicom szacuje, że problem dotyczy od 3000 do 6000 osób. Ponad 960 osób podpisało list otwarty do szefa poczty. Związek prosi o zmianę zasad i o dopisanie godzin retroaktywnie.
Trzeba wyjaśnić, co znaczy „umowa zbiorowa”. To jest dokument ustalony między pracodawcą a związkami. Zawiera zasady pracy, jak czas pracy i święta. Jej zapisy obowiązują pracownice i pracodawcę. Jeśli zapis nie pasuje do rzeczywistości, strony mogą go negocjować.
Jakie są możliwe rozwiązania? Poczta może zmienić sposób liczenia godzin. Może też dopisać brakujące godziny osobom poszkodowanym. Trzeci scenariusz to utrzymanie obecnej praktyki i dalsze rozmowy z partnerami społecznymi. Każda zmiana będzie miała skutki finansowe i organizacyjne.
Konsekwencje są proste. Jeśli pracownice będą tracić godziny, ich pensja za dany miesiąc może być niższa. To wpływa na budżet domowy rodzin. Może też spaść morale w zespole i trudniej będzie znaleźć nowych pracowników. Związek twierdzi, że taka praktyka jest niesprawiedliwa wobec osób, które pracują w soboty.
Poczta tłumaczy, że system ma wyrównywać godziny w dłuższym okresie. Gdy święto wypadnie w dzień powszedni, osoby muszą mieć ten dzień zaliczony. Firma mówi, że na dłuższą metę godziny się zbilansują. Jednocześnie poczta zgadza się na rozmowy z przedstawicielami pracownic.
Sprawa pokazuje, jak działanie systemów kadrowych wpływa na zwykłe życie ludzi. Jeśli system nie odzwierciedla pracy w danym zawodzie, pojawiają się straty i napięcia. Teraz sprawa trafiła do mediów i związków. To może przyspieszyć rozmowy i ewentualne zmiany.
— Natalia
Źródło: blick.ch
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.



