Polacy Szwajcaria
Polacy SzwajcariaNatalia & Paweł
ForumPraca
Społeczeństwo

Badanie w Szwajcarii: lekki akcent podoba się bardziej

17 października 20262 min czytania

UdostępnijSkopiowano!
Badanie w Szwajcarii: lekki akcent podoba się bardziej

98 osób oceniło najlepiej mówcę, który po niemiecku mówił z lekkim szwajcarskim akcentem. W badaniu porównano trzy sposoby wymowy: wyraźnie szwajcarski, zbliżony do niemieckiej normy oraz pośredni. Najbardziej niemieckie brzmienie wypadło najsłabiej pod względem sympatii, atrakcyjności i ocenianej kompetencji.

Badanie przeprowadził lingwista z Uniwersytetu w Bernie. Ten sam tekst przeczytał aktor z Zurychu w trzech wersjach, a następnie 98 osób z niemieckojęzycznej Szwajcarii oceniło każdą z nich.

Najlepiej działa środek

Wynik był podobny w trzech badanych kategoriach. Najwyżej oceniono wariant, w którym mówca mówił zrozumiałym, dość neutralnym niemieckim, ale zachował lekkie szwajcarskie brzmienie.

Wersja bardzo zbliżona do niemieckiej normy nie dała wyższych ocen kompetencji. Nie zdobyła też najwyższej oceny za sympatię. Dla badanych bardziej naturalna okazała się wymowa, w której słychać było delikatny akcent.

Młodzi mieszkańcy Szwajcarii opisują ten wybór jako balans między poprawnością a własnym sposobem mówienia. 17-letnia mieszkanka Zurychu uważa, że wiele osób mogłoby mówić bardziej po niemiecku, ale nie chce brzmieć zbyt perfekcyjnie.

18-latka, której matka pochodzi z Niemiec, używa w domu niemieckiej odmiany niemieckiego. W szkole wybiera jednak szwajcarską odmianę standardowego niemieckiego, bo właśnie tak mówią tam inni uczniowie.

Podobne odczucia ma 32-letni mieszkaniec Szwajcarii. W rozmowie z Niemcami stara się ograniczać szwajcarskie cechy wymowy, ale całkowicie perfekcyjny niemiecki brzmi dla niego sztucznie. Nawet wtedy może też pojawić się szwajcarskie słowo.

Prezenterzy szukają zrozumiałego brzmienia

Ten balans ma szczególne znaczenie w radiu i telewizji. Szwajcarskie radio i telewizja prowadzą dla dziennikarzy szkolenia z mowy, zależnie od ich zadań i rodzaju programu.

Celem nie jest jednak wymowa rodem z niemieckiej sceny teatralnej. Prezenterzy mają mówić wyraźnie i możliwie neutralnie, a lekka szwajcarska barwa jest dopuszczalna. Może to być na przykład charakterystyczne, rolowane „r”.

W szkoleniach pracuje się nad melodią zdań, akcentowaniem oraz poszczególnymi głoskami. U jednej z obecnych prezenterek programu informacyjnego ćwiczono między innymi wymowę zuryskiego „a”. Dźwięk wypowiadany głębiej w gardle był mniej wyraźny niż niemieckie „a”, tworzone z przodu jamy ustnej.

Prezenterka przez rok mieszkała w Hamburgu i potrafi naśladować bardziej niemiecką wymowę. Kiedy jednak mówi po niemiecku w roli dziennikarki, szwajcarskie cechy wracają naturalnie. Częściej wymawia rolowane „r” i mocniej zaznacza głoskę „s”.

O wymowie widzowie i słuchacze piszą równie często jak o ubraniu czy fryzurze. Najlepiej odbierają wyraźną mowę, a krytyka pojawia się wtedy, gdy prezenter mówi niewyraźnie.

Dialekt może pojawić się także w wywiadzie

Wybór języka zależy od rodzaju audycji. Podczas rozmów z gośćmi dopuszczalny jest także dialekt, jeśli dana osoba może dzięki niemu mówić swobodniej i dokładniej.

Osoby z Niemiec mieszkające w Szwajcarii spotykają się przy tym z własnym nieporozumieniem. 27-letnia Niemka, która od niedawna mieszka w Szwajcarii, zauważa, że niektórzy Niemcy mylą szwajcarski standardowy niemiecki ze szwajcarskim dialektem. Jej zdaniem szwajcarski akcent jest po prostu jednym z wielu sposobów mówienia.

Chciałabym wiedzieć więcej o tym, jak takie oceny zmieniają się po kilku miesiącach słuchania danej osoby. Sam wynik badania pokazuje jednak, że zrozumiałość i naturalne brzmienie mogą działać razem, zamiast się wykluczać.

- Natalia



Źródło: 20min.ch

Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień

Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Komentarze

Zobacz również