Polacy Szwajcaria
Polacy SzwajcariaNatalia & Paweł
ForumPraca
Oszustwa i ostrzeżenia

Portal randkowy pobrał z karty ponad 1000 euro po rezygnacji

12 października 20262 min czytania

UdostępnijSkopiowano!
Portal randkowy pobrał z karty ponad 1000 euro po rezygnacji

Po rezygnacji z członkostwa portal randkowy obciążył kartę kobiety kwotą przekraczającą 1000 euro. Kobieta dostała też wezwanie do zapłaty na 701 euro, a później kolejne na 121 euro. Firma najpierw zamknęła sprawę, a następnie uznała wypowiedzenie za niepełne.

Kobieta, której imię zmieniono, założyła konto na stronie Liebeü50.ch w czerwcu 2024 roku. Reklama obiecywała prosty proces: utworzenie profilu, otrzymanie propozycji i spotkanie z wymarzonym partnerem.

Oferta szybko straciła dla niej sens. Na platformie nie znalazła mężczyzn odpowiadających podanym przez nią oczekiwaniom. W styczniu 2025 roku wysłała więc listem poleconym wypowiedzenie do firmy Dating Lions GmbH, która prowadziła stronę.

Najpierw firma zamknęła sprawę

Firma nie potwierdziła pisemnie otrzymania wypowiedzenia. Kobieta uznała jednak, że członkostwo zostało zakończone. Po kilku tygodniach dostała od niemieckiej firmy windykacyjnej żądanie zapłaty 701 euro za rzekome opłaty związane z członkostwem.

Natychmiast skontaktowała się z Dating Lions. Początkowo otrzymała odpowiedź, że nie ma już żadnego długu, a żądanie zostało zamknięte. Firma przekazała także, że poinformowała o tym firmę windykacyjną.

Niedługo później przyszedł kolejny list, tym razem z żądaniem zapłaty 121 euro. Dating Lions zmieniła stanowisko i stwierdziła, że wypowiedzenie sprzed ponad półtora roku było niepełne. Według firmy potrzebny był dodatkowo kod wypowiedzenia znajdujący się w profilu randkowym.

Kobieta nie znała już hasła do konta. Od czasu wysłania wypowiedzenia nie korzystała z portalu. Ponowne logowanie byłoby dla niej także problemem, ponieważ nie chciała wracać do serwisu, który uznała za rozczarowujący.

Z karty pobrano ponad 1000 euro

Kobieta odkryła później, że w 2025 roku operator platformy pobrał z jej karty kredytowej ponad 1000 euro. Kwota nie była większa tylko dlatego, że kilka miesięcy wcześniej musiała wymienić kartę.

Firma Dating Lions już wcześniej pojawiała się w zgłoszeniach dotyczących platform randkowych. Według raportu przygotowanego przez magazyn Beobachter i Fundację Ochrony Konsumentów operator korzysta na swoich stronach także z tak zwanych animatorów. Regulamin przewiduje, że użytkownik wie o ich obecności i że nie może spotkać ich w prawdziwym życiu.

Dating Lions GmbH nie odpowiedziała na pytania magazynu. Dwa dni po wysłaniu zapytania firma ponownie skontaktowała się jednak z kobietą i poinformowała, że po ponownym rozpatrzeniu sprawy nie ma już żadnych otwartych należności.

Kobieta włączyła do sprawy ubezpieczenie ochrony prawnej. Czeka na potwierdzenie, że firma windykacyjna rzeczywiście zamknęła żądanie zapłaty.

Najciekawsze wydaje mi się to, że spór obraca się wokół dodatkowego kodu, którego klientka nie mogła już znaleźć. Taki mechanizm przenosi ciężar całej sprawy na osobę, która chciała zakończyć płatną usługę. Dla mnie to sygnał, że przy internetowych członkostwach sama rezygnacja może wymagać zachowania znacznie większej liczby dowodów.

- Paweł



Źródło: blick.ch

Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień

Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Komentarze

Zobacz również