Migros sprzedaje w Szwajcarii kurczaka z dwiema gwiazdkami
16 października 20262 min czytania

Węgierski kurczak sprzedawany w Migros może kosztować około 25-35 proc. mniej niż szwajcarski odpowiednik, ale w ocenie dobrostanu zwierząt dostaje tylko 2 z 5 gwiazdek. Sieć tłumaczy, że import uzupełnia szwajcarską produkcję i trafia do tańszego segmentu cenowego.
Oznaczenie znalazł na opakowaniu minifiletek klient, który początkowo zakładał, że kupuje mięso ze Szwajcarii. Dopiero po zakupie przeczytał, że kurczak pochodzi z Węgier.
Dwie gwiazdki wynikają z warunków hodowli
Migros podaje, że węgierskie kurczaki są hodowane zgodnie z przepisami Unii Europejskiej. W porównaniu ze szwajcarskimi programami ochrony zwierząt dopuszczają one między innymi większe zagęszczenie ptaków. Dostęp do strefy z zewnętrznym klimatem albo wybieg nie są obowiązkowe.
W tej samej kategorii produktów szwajcarskie minifilety Migros otrzymują 3 gwiazdki. Produkty Optigal i ekologiczne dostają 4 gwiazdki. Migros obecnie nie ma w ofercie produktów z jedną albo pięcioma gwiazdkami.
Próg wyższy niż trzy gwiazdki wymaga między innymi regularnego dostępu kurczaków do strefy z zewnętrznym klimatem. Przy produkcie Optigal z oznaczeniem IP-Suisse sieć wskazuje także na większą przestrzeń dla zwierząt i dłuższy czas tuczu. Migros podkreśla, że dla mięsa ze Szwajcarii i z zagranicy stosuje tę samą skalę oceny.
Import uzupełnia tańszą część oferty
Około 84 proc. świeżego drobiu w ofercie Migros pochodzi ze Szwajcarii. Sieć sprowadza mięso tam, gdzie krajowa produkcja nie pokrywa zapotrzebowania. Węgierski kurczak stanowi tylko małą część sprzedaży, a jego cena odpowiada innemu segmentowi rynku.
Migros nie podaje konkretnego pochodzenia minifiletek ani szczegółów dotyczących zagęszczenia ptaków, długości tuczu i linii hodowlanej. Tłumaczy to względami konkurencji. Gospodarstwa mają być regularnie kontrolowane przez niezależne podmioty.
Sieć informowała już w 2016 roku o poprawie warunków hodowli drobiu na Węgrzech, prowadzonej razem z dostawcami i szwajcarską organizacją ochrony zwierząt. Migros twierdzi, że przyjęte wtedy podstawowe zasady nadal obowiązują, a część dostawców przekracza minimalne normy unijne.
Szwajcarska organizacja ochrony zwierząt ocenia jednak konwencjonalnego kurczaka hodowanego według norm Unii Europejskiej krytycznie. Wskazuje przede wszystkim na mniejszą przestrzeń i brak dostępu do stref z zewnętrznym klimatem. Jej ocena obejmuje także hodowlę wysokowydajną, w której ptaki rosną bardzo szybko. Organizacja postuluje hodowlę odporniejszych zwierząt i poprawę warunków ich utrzymania.
Przy półce w Migros różnica sprowadza się więc do dwóch osobnych informacji: ceny i oceny dobrostanu. Tańszy produkt może kosztować o 25-35 proc. mniej, a jednocześnie otrzymywać niższą ocenę niż mięso szwajcarskie.
Dla mnie ta decyzja pokazuje, że sama obecność oznaczenia na opakowaniu nie rozwiązuje całego problemu wyboru. Najważniejsze dane są dostępne, ale ich znaczenie wymaga porównania ceny, kraju pochodzenia i liczby gwiazdek.
- Paweł
Źródło: 20min.ch
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.
Komentarze
Zobacz również
Gospodarka i pieniądze15.10.2026
Sąd Federalny potwierdził cięcie bonusów w Credit Suisse
Czytaj więcej →
Gospodarka i pieniądze15.10.2026
Transport na Renie kosztuje już 275 franków za tonę
Czytaj więcej →
Gospodarka i pieniądze09.10.2026
