Nauczyciel z Zurychu wysłał uczennicy ponad 3000 wiadomości
8 października 20262 min czytania

Przez ponad półtora roku nauczyciel z gimnazjum w Zurychu wysłał swojej uczennicy ponad 3000 wiadomości na WhatsAppie. Kontakt zaczął się od spraw szkolnych, ale szybko przeszedł na prywatne tematy.
Wiadomości były wysyłane od maja 2024 roku do Bożego Narodzenia 2025 roku. Oprócz nich nauczyciel wykonał do 14-letniej wtedy uczennicy 18 telefonów, także w nocy. Dochodziło również do spotkań.
Mężczyzna pytał ją między innymi o związek i dolegliwości związane z menstruacją. Prosił o zdjęcia, a jedno z nich skomentował słowami „naprawdę słodkie”. W jednej z wiadomości wysłanej o godzinie 1.11 napisał, że cieszy się na jej ponowne spotkanie.
Uczennica ma zdiagnozowane zaburzenie ze spektrum autyzmu. Jak relacjonuje, czuła się zobowiązana do odpowiadania nauczycielowi. Znaczenie miał także fakt, że to on decydował, kto może uczestniczyć w zagranicznych wyjazdach organizowanych w ramach zajęć dodatkowych.
Podczas jednego z takich wyjazdów nauczyciel miał dwa razy wieczorem przyjść do jej pokoju hotelowego i położyć się na jej łóżku. Później przeprosił w wiadomości za to, że poprzedniego dnia tak długo przeszkadzał jej w zasypianiu. W rozmowach, które otrzymała gazeta, nie ma wiadomości o treści seksualnej.
Rodzice zgłosili sprawę po znalezieniu córki w lesie
W grudniu 2025 roku, po zakończeniu zajęć, dziewczyna nie wróciła do domu. Rodzice zlokalizowali jej telefon w lesie i znaleźli ją, gdy wychodziła z tego miejsca razem z nauczycielem. Wtedy odkryli korespondencję.
5 stycznia 2026 roku rodzice zgłosili sprawę dyrekcji. Szkoła wszczęła wewnętrzne postępowanie pracownicze dopiero po siedmiu dniach. Zakaz wstępu na teren szkoły nauczyciel otrzymał dopiero po interwencji adwokata rodziców na początku lutego. Wtedy został także tymczasowo odsunięty od prowadzenia lekcji.
Rodzice złożyli również zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa. Sprawa karna jest nadal sprawdzana, a wobec nauczyciela obowiązuje domniemanie niewinności.
Nauczyciel znów pojawia się w budynku
Szkoła przekazała rodzicom, że podjęła szerokie działania wspierające uczennicę i zaangażowała zewnętrzną specjalistkę. W sierpniu poinformowała ich, że nauczyciel do odwołania nie prowadzi zajęć, ale w nowym roku szkolnym może od czasu do czasu pojawiać się w budynku.
Nie wiadomo, jakie dokładnie zadania ma wykonywać. Rodzice nie otrzymali pełnego raportu z postępowania i złożyli odwołanie w tej sprawie. Dla dziś 16-letniej uczennicy oznacza to możliwość spotkania z nauczycielem w ostatnim roku nauki w gimnazjum. Jak powiedziała gazecie, bardzo się tego boi.
Uważam, że największa wątpliwość dotyczy tu nie samej liczby wiadomości, lecz tego, jak długo prywatny kontakt dorosłego z niepełnoletnią uczennicą pozostawał sprawą wewnętrzną szkoły. Powrót nauczyciela do budynku przy niejasno opisanych obowiązkach zostawia rodzinę z poczuciem braku kontroli nad sytuacją.
- Paweł
Źródło: 20min.ch
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.



