W Bernie demonstracja przerodziła się w zamieszki
19 października 20261 min czytania

W sobotę 17 października nocna demonstracja w Bernie przerodziła się w zamieszki. Policja użyła gumowych kul po tym, jak uczestnicy odpalali fajerwerki i rzucali przedmiotami w funkcjonariuszy.
Protest ruszył ze Schützenmatte
Około 23.20 grupa zebrała się na Schützenmatte i ruszyła w stronę dzielnicy Lorraine. Demonstracja nie miała zgody władz. Uczestnicy odpalali fajerwerki, a następnie odmówili wykonania polecenia powrotu do miasta.
Maszerujący przeszli przez policyjne taśmy i kontynuowali ruch w kierunku sił rozmieszczonych przy Känzeli. W stronę policjantów poleciały fajerwerki oraz inne przedmioty. Funkcjonariusze odpowiedzieli użyciem gumowych kul.
Działania trwały do niedzielnego poranka
Demonstracja przedłużyła się na godziny poranne. Policja obserwowała uczestników w rejonie Reitschule, a później zareagowała na atak na służby ratunkowe.
Zdarzenia zakończyły się około 3.40 w nocy. Policja kantonalna podała, że podczas incydentów nikt nie został ranny. W sprawie wszczęto dochodzenie.
Nie wiadomo, przeciwko czemu protestowano
Cel demonstracji pozostaje niejasny. Zamieszki w Bernie wydarzyły się w czasie, gdy protesty obejmują także duże miasta we Francji, Włoszech i Belgii.
We Francji uczestnicy domagają się działań rządu w sprawie wysokich cen paliwa i kosztów życia. Tamtejsze demonstracje rozwinęły się z protestów studentów dotyczących problemów szkół publicznych. W przypadku wydarzeń w Bernie nie podano podobnego powodu protestu.
Zaskoczyło mnie, że nocna demonstracja w stolicy Szwajcarii miała tak gwałtowny przebieg, choć nadal nie wiadomo, przeciwko czemu protestowano. Dalsze ustalenia powinny wyjaśnić, kto odpowiadał za ataki na policjantów i służby ratunkowe.
- Natalia
Źródło: iamexpat.ch
Bądź na bieżąco — Szwajcarski Tydzień
Raz w tygodniu najważniejsze wiadomości, wydarzenia i oferty pracy dla Polaków w Szwajcarii. Za darmo, bez spamu.



