Toblerone wraca do szwajcarskich symboli – koszt 65 milionów franków

Po kontrowersjach związanych z koniecznością usunięcia ikonicznego logo Matterhorn w 2023 roku, firma spożywcza Mondelēz potwierdziła, że Toblerone ponownie ozdobią szwajcarskie symbole. W celu realizacji tego zamierzenia, przedsiębiorstwo zainwestuje 65 milionów franków w rozbudowę swojej fabryki w Bernie.

Nasza historia rozpoczyna się w marcu 2023 roku, gdy ujawniono, że szwajcarska marka czekolady Toblerone będzie zmuszona do zrezygnowania z logo Matterhorn w lipcu tego samego roku. Wówczas cała produkcja czekolady Toblerone odbywała się w zakładzie w Bernie, lecz z powodu rosnących wynagrodzeń i osiągnięcia maksymalnej wydajności, firma-matka Mondelēz postanowiła przenieść część produkcji do Słowacji.

Choć decyzja ta miała sens na płaszczyźnie biznesowej, wpłynęła na nią ustawa o „szwajcarskości” z 2017 roku, która stwierdza, że jeśli produkt ma używać szwajcarskich symboli, 80% jego składników musi pochodzić ze Szwajcarii, a „istotne prace” muszą być wykonane w kraju. Wobec rozpoczęcia produkcji za granicą, Toblerone było zmuszone do zastąpienia 53-letniego logo Matterhorn sztucznie wygenerowaną górą. Musiało również zmienić opis na opakowaniu z „z Szwajcarii” na „założone w Szwajcarii”. To wywołało wielkie oburzenie w samej Szwajcarii i znalazło się na pierwszych stronach gazet na całym świecie.

W ostatnim czasie Mondelēz ogłosiło jednak zwrot o 180 stopni w planach przeniesienia produkcji do Słowacji. Zamiast tego, firma inwestuje w rozbudowę swojego zakładu w Bernie, dodając nową linię produkcyjną oraz modernizując obiekt. “To jedna z najważniejszych inwestycji w europejską sieć produkcyjną czekolady Mondelēz International w ciągu ostatnich 10 lat,” powiedziała menedżerka Mondelēz w Szwajcarii, Anna van Riesen w rozmowie z dziennikiem 20 Minuten.

„Obserwujemy rosnący globalny popyt na czekolady premium. Jesteśmy przekonani, że potencjał Toblerone jest daleki od wyczerpania,” dodała. Nowy zakład ma być gotowy na jesień tego roku.

Oczekuje się, że 90% batoników Toblerone będzie produkowane w Szwajcarii, a ikoniczna czekolada wkrótce będzie ponownie ozdobiona szwajcarskimi symbolami. Choć logo Matterhorn odejdzie do przeszłości, każdy batonik zostanie wkrótce ozdobiony szwajcarską flagą.

Źródło: iamexpat.ch

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!

4 thoughts on “Toblerone wraca do szwajcarskich symboli – koszt 65 milionów franków

  1. no to proszę was wszyscy teraz będą jeść Toblerone i myśleć że to jest taka prawdziwie szwajcarska czekolada chociaż w połowie już nie jest a jak dla mnie to plastykowa góra to jak umalowana twarz bez duszy heh a 65 milionów franków w Bernie to jak na nasz standard to może być niezła suma ale zobaczymy co z tego wyjdzie bo obietnice to jedno a rzeczywistość drugie ale cieszy że będą produkować w Szwajcarii przynajmniej się coś rusza a nie jak w Polsce czasem bywa że tylko czeka się na zmiany heh

  2. Serio? Mundelęz znowu stawia na sentymenty? 🤦‍♀️ Cała ta akcja z Toblerone to jakiś cyrk! Najpierw przenoszą produkcję do Słowacji, teraz nagle inwestycje w Bernie. Co to ma być, gra w kotka i myszkę? Czemu nagle się przejmują “szwajcarskością”? Wcześniej byle jak, a teraz boom, nagle odwracają kota ogonem. Przecież to wszystko jest po prostu marketingowy chwyt! 💸

    Jak dla mnie, to bardziej chodzi o kasę, niż o jakiekolwiek szwajcarskie tradycje. Zmieniają logo, przenoszą produkcję, a teraz znowu wracają. Tylko żeby ludzie kupowali ten ich „premium” towar. Ale naiwniaków nie brakuje, co się dają na to nabrać. 🥴 I po co stawać na ramionach góry Matterhorn, jak można na flagę? Koniec końców czekolada to czekolada, a nie symbolika narodowa.🙄✌️

  3. A tak to się właśnie kończy, gdy korporacje próbują kombinować z wizerunkiem, a potem wracają na łono natury. Ciekawe, ile jeszcze razy będą musieli zmieniać zdanie, zanim zrozumieją, że Szwajcaria to nie tylko kapitał, ale i tradycja.

  4. To świetna wiadomość! Cieszę się, że Toblerone wraca do swoich korzeni i zainwestuje w produkcję w Szwajcarii. To, co się stało z logo Matterhorn, rzeczywiście było kontrowersyjne, ale ważne, że firma zdecydowała się na odpowiedzialne podejście. Zmiana lokalizacji produkcji, choć zrozumiała z perspektywy kosztów, nie mogła spotkać się z pozytywnym odbiorem. Szwajcarskie symbole są istotne dla tożsamości marki. Wspieranie lokalnych fabryk oraz produkcji to krok w dobrą stronę. Życzę powodzenia Mondelēz w tej inwestycji! Przynajmniej będziemy mogli znów cieszyć się Toblerone w wersji „made in Switzerland”.

Dodaj komentarz

×