Szwajcarski programista stworzył AI, które wyjaśnia 1,900‑stronicowe porozumienie z UE

Szwajcarski programista stworzył AI, które wyjaśnia 1,900‑stronicowe porozumienie z UE

Nicola Richli, 26-letni inżynier oprogramowania z kantonu Aargau, stworzył narzędzie oparte na sztucznej inteligencji, które pozwala szybko odnaleźć odpowiedzi w obszernym, blisko 1,900‑stronicowym pakiecie dokumentów dotyczących nowego porozumienia między Szwajcarią a Unią Europejską.

Projekt, nazwany „Rahmenabkommen‑GPT”, umożliwia zadawanie konkretnych pytań i otrzymywanie fragmentów tekstu z dokumentów jako dowodu. Richli tłumaczy, że chciał ułatwić dostęp do oryginalnych treści osobom, które nie mają czasu albo ochoty czytać niemal dwóch tysięcy stron, a jednocześnie pragnie, by obywatele mogli sami wyrobić sobie zdanie na temat umowy.

Początkowo aplikacja powstała jako prywatny eksperyment kilka dni po opublikowaniu materiałów przez rząd federalny w czerwcu. Kiedy autor zamieścił demonstrację na X, zainteresowanie przerosło jego oczekiwania — wpis zebrał ponad 23 000 odsłon. Projekt rozwijał dalej, m.in. z pomocą osób, które zgłaszały się przez media społecznościowe. Dziś narzędzie jest używane także przez polityków.

Richli podkreśla, że udostępnia aplikację nieodpłatnie i publicznie — każdy może sprawdzić, na jakich zasadach jest zbudowana. Jako aktywny politycznie członek FDP i przewodniczący lokalnej sekcji w Laufenburg, traktuje ułatwienie dostępu do dokumentów jako gest w stronę bezpośredniej demokracji.

Technicznie rozwiązanie odeszło od prostego korzystania z ChatGPT po tym, jak autor zauważył, że modele potrafią czasem generować błędne lub tendencyjne odpowiedzi. Zamiast tego zastosowano bazę wektorową, która dzieli tekst na tematyczne fragmenty. Przy zadaniu pytania model wyszukuje fragmenty najbardziej związane z zapytaniem i zwraca je wraz z cytatem źródłowym — co, jak tłumaczy Richli, zwiększa precyzję i przejrzystość odpowiedzi.

W bazie znalazły się wszystkie dokumenty opublikowane na rządowej stronie konsultacyjnej — z wyłączeniem zleconych przez rząd studiów, które autor uznał za potencjalnie mniej neutralne. Na razie narzędzie nie zawiera unijnych rozporządzeń, lecz ich dodanie jest rozważane.

Aby ograniczyć subiektywne lub oceniające odpowiedzi, Richli wprowadził tzw. system‑message, instruującą model, by unikał przedstawiania ocen i zestawiania argumentów „za” i „przeciw”. Mimo to, zastrzega autor, nie da się całkowicie wyeliminować wpływu formułowania pytań — a także tego, że sama treść dokumentów bywa pozytywnie sformułowana, co może przechylać odpowiedzi w stronę bardziej przychylnej interpretacji.

Do tej pory użytkownicy zadali narzędziu niemal 2 000 pytań. Najczęściej interesują ich kwestie związane z rodzinnym łączeniem, dynamicznym przejmowaniem prawa, swobodą przepływu osób oraz rolą Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Richli zauważa, że pojawia się też sporo pytań oceniających, które jednak system stara się blokować — celem jest nie serwowanie opinii, lecz umożliwienie samodzielnego zapoznania się z tekstami.

Pomysł wykorzystania AI do ułatwienia dostępu do skomplikowanych dokumentów spotyka się z żywym zainteresowaniem i stawia pytania o rolę technologii w procesie demokratycznym. Richli oddaje narzędzie społeczności — i zachęca do samodzielnego weryfikowania informacji bez czytania wszystkich 1,900 stron.

Źródło: 20min.ch

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami, wiadomościami, polskimi usługami, ofertami pracy i wydarzeniami w Szwajcarii!

Dodaj komentarz

×